Były prezydent przyszłym premierem - zwycięstwo Postępowej Bułgarii
W przeprowadzonych 19 kwietnia br. przedterminowych wyborach parlamentarnych w Bułgarii – siódmych od 2021 r. – zwyciężyła lewicowo-nacjonalistyczna koalicja Postępowa Bułgaria (PB) byłego prezydenta Rumena Radewa. Frekwencja wyniosła 50%. Objęcie przez PB samodzielnych rządów zakończy kryzys polityczny w Bułgarii. Równocześnie może spowodować jej odejście od jednoznacznie proeuropejskiej i wspierającej Ukrainę polityki zagranicznej.
Stoyan Nenov / Reuters / Forum
Jakie są wyniki wyborów?
W przedterminowych wyborach, rozpisanych w lutym br. przez prezydent Ilijanę Jotową w następstwie grudniowej dymisji rządu Rosena Żelazkowa, zwyciężyła PB, koalicja powołana w marcu pod patronatem Radewa. Zdobyła ona 43,9% głosów, co zapewni jej 131 mandatów w 240-miejscowym Zgromadzeniu Narodowym. Najsilniejsza dotychczas centroprawicowa partia Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) wieloletniego premiera Bojka Borisowa zdobyła 13,2% głosów, co da jej 39 posłów (o 27 mniej niż w mijającej kadencji). Za nią uplasowała się reformistyczna koalicja Kontynuujemy Zmianę-Demokratyczna Bułgaria (PP-DB), uzyskując12,4% poparcia i 37 mandatów (o 1 więcej). Osłabiony rozłamami Ruch na rzecz Praw i Wolności (DPS), nominalnie reprezentujący interesy tureckiej mniejszości, a faktycznie oligarchy Deljana Peewskiego, zdobył 7% głosów i 21 mandatów (o 8 mniej, a wraz z rozłamową frakcją o 29 mniej). 4-procentowy próg wyborczy nieznacznie przekroczyło prorosyjskie i nacjonalistyczne Odrodzenie – 12 posłów (o 21 mniej). Nie osiągnęły tego zasiadające dotychczas w Zgromadzeniu i mające zbliżony profil ideowy Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP), Wielkość oraz Miecz (Moralność, Jedność Honor), a także rozłamowa frakcja DPS – Sojusz na rzecz Praw i Wolności – oraz populistyczna Są Tacy Ludzie (ITN).
Co było przyczyną zwycięstwa Postępowej Bułgarii?
Sukces PB zapewniło wykreowanie się Radewa na jedynego lidera nieuwikłanego w spory partyjne i zdolnego przełamać permanentny kryzys polityczny, za który winą obarczał układ oligarchiczno-korupcyjny GERB i DPS oraz rzekomo sprzyjającą im PP-DB. Wykorzystał popularność zbudowaną przez niemal dwie prezydenckie kadencje, w czasie których prezentował się jako główny krytyk Borisowa i Peewskiego. W obliczu ogłoszonych przedterminowych wyborów do Zgromadzenia i ostatniego roku prezydentury Radew zrzekł się urzędu. Nie mając czasu na budowę nowej formacji, powołał koalicję bazującą na trzech marginalnych partiach pozaparlamentarnych. W kampanii PB prezentowała się jako ugrupowanie antyoligarchiczne, socjalne i konserwatywne w kwestiach obyczajowych. W sprawach międzynarodowych PB posługiwała się frazesami, by pozyskać możliwie szeroki elektorat. Strategia ta zapewniła jej poparcie aż 67% wyborców, którzy poprzednio nie głosowali (obecnie frekwencja była wyższa niż w poprzednich wyborach o 11,2 pkt. proc.), i około połowy głosujących ostatnio na BSP, ITN oraz partie nacjonalistyczne.
Jak zmieni się polityka Bułgarii w UE i wobec państw kandydujących?
Radew jako premier będzie zapewne kontynuować umiarkowanie eurosceptyczną linię swojej prezydentury. W jej trakcie krytykował gabinety PP-DB oraz GERB za rzekomą uległość wobec unijnych partnerów. Przystąpienie w 2025 r. do strefy Schengen i w 2026 r. do strefy euro pozwala Bułgarii na odejście od dotychczas powściągliwej polityki w ramach UE, prowadzonej z obawy przed zablokowaniem akcesji przez któreś z państw członkowskich. Radew nie jest jednak programowo wrogi pogłębianiu integracji, a jego skłonność do konfrontacji będzie ograniczać fakt, że grono jego potencjalnych sojuszników w UE jest osłabione (po przegranej Viktora Orbána w wyborach na Węgrzech), oraz zależność Bułgarii od funduszy europejskich. Rząd Radewa prawdopodobnie odstąpi od dotychczasowej polityki jednoznacznego wspierania militarnego Ukrainy, choć może być skłonny nadal sprzedawać jej uzbrojenie. Równocześnie pozostanie przychylny jej integracji z Unią. Może ponadto postulować łagodzenie sankcji UE nałożonych na Rosję, uważając je za nieefektywne, a jednocześnie przynoszące straty dla bułgarskiej gospodarki. Nowy rząd zachowa najpewniej nieprzejednane stanowisko wobec członkostwa w UE Macedonii Północnej. Będzie je blokować, żądając od niej ustępstw w kwestiach tożsamościowych. Radew jako prezydent był inicjatorem niespełnionego wciąż postulatu wpisania do macedońskiej konstytucji Bułgarów jako narodu państwotwórczego.
Jak będzie wyglądać polityka Bułgarii wobec USA i w ramach NATO?
Gabinet PB najpewniej utrzyma dobre stosunki z USA, ale nie będzie zabiegać o szczególną przychylność prezydenta Donalda Trumpa. Radew jeszcze jako prezydent odrzucił zaproszenie do członkostwa w Radzie Pokoju i zapowiada, że nie dokona ratyfikacji akcesji zadeklarowanej w styczniu br. przez rząd Rosena Żelazkowa. Już po wyborach Radew podkreślił niepodważalną lojalność sojuszniczą Bułgarii w ramach NATO. Najpewniej jednak nie będzie zainteresowany ambitnymi postulatami wzmocnienia wschodniej flanki, formułowanymi przez część partnerów z Bukareszteńskiej Dziewiątki. Według niego mogą one generować zbędne koszta i napięcia w relacjach z Rosją. Za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Bułgarii będzie nadal traktować rewizjonizm Turcji, która kwestionuje granice ustalone po I wojnie światowej i rozgrywa politycznie bułgarskich Turków (8,5% społeczeństwa).


.png)

