Wizyta Donalda Tuska w Indiach wzmacnia partnerstwo strategiczne z Polską
Premier Donald Tusk wraz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim i ponad 80 przedstawicielami biznesu w dniach 21–23 października złożył wizytę w Nowym Delhi i Bengaluru. Wizyta otwiera nowe możliwości współpracy strategicznej i gospodarczej, co będzie jednak wymagało zaangażowania różnych instytucji państwa i biznesu, by przynieść realne korzyści.
Adnan Abidi / Reuters / Forum
Jakie są efekty wizyty?
Premier Tusk odwiedził Indie po 16 latach przerwy i odbył rozmowy z premierem Indii Narendrą Modim i ministrem spraw zagranicznych S. Jaishankarem oraz wziął udział w dwóch forach biznesowych: w Nowym Delhi i Bengaluru. We wspólnym oświadczeniu liderzy wskazali cel w postaci podwojenia wartości handlu do 2030 r. (w 2025 r. wyniosła ona 6,3 mld euro). Zapowiedzieli też utworzenie nowych mechanizmów dialogu – ds. przemysłów obronnych i ds. zwalczania terroryzmu. Wyrazili poparcie dla „wszechstronnego, trwałego, sprawiedliwego pokoju w Ukrainie” oraz „otwartego, wolnego, bezpiecznego i rozwiniętego Indo-Pacyfiku” i wzmocnienia współpracy w formacie V4+ Indie. Polska po raz pierwszy oficjalnie poparła członkostwo Indii w rozszerzonej Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jednocześnie w trakcie forów biznesowych podpisano 13 porozumień o współpracy między polskimi i indyjskimi firmami, w tym m.in. PESA i Jupiter Wagons (dla zbadania możliwości produkcji lokomotyw i składów na bazie polskiej technologii, rozwoju napędu hybrydowego, współprodukcji komponentów) oraz Scanway i Pixel (rozwój zaawansowanych instrumentów optycznych, wspólne projekty na rynkach międzynarodowych). Liderzy zachęcili sektor prywatny do zacieśniania współpracy w zakresie technologii kosmicznych, sztucznej inteligencji, minerałów, krytycznych, obronności i in.).
Jakie jest znaczenie wizyty?
Celem wizyty było wzmocnienie pozycji międzynarodowej Polski i ułatwienie jej ekspansji gospodarczej w Indiach. Głównym efektem jest poprawa wzajemnego zaufania i stworzenie dobrej atmosfery politycznej (po latach obustronnych zaniedbań i napięć wokół wojny w Ukrainie), co ma znaczenie dla wchodzenia polskich przedsiębiorstw na rynki państw Globalnego Południa. Wizyta premiera posłużyła promocji Polski w Indiach dzięki wzmocnieniu jej pozycji jako jednego z głównych partnerów tego kraju w Europie Środkowo-Wschodniej i całej UE, a także potencjalnego partnera w kwestiach globalnych. Świadczy o tym deklaracja Indii o gotowości do współpracy z Polską w ramach G20.
Jednocześnie wizyta promuje Indie w Polsce, m.in. jako atrakcyjnego partnera gospodarczego. Może to zachęcić więcej polskich firm i instytucji do zainteresowania się Indiami, które mogą stać się dla Polski ważnym partnerem w dywersyfikacji eksportu, wzmacnianiu odporności łańcuchów dostaw, uniezależnianiu się od Chin czy też rozwoju połączeń infrastrukturalnych. Dobra atmosfera polityczna ułatwić też może koordynację i tworzenie wspólnych inicjatyw na forum globalnym. .
Jak na wizytę wpłynęło zakończenie negocjacji umowy o wolnym handlu UE–Indie?
Wizyta miała miejsce w ważnym momencie, na kilka miesięcy przed wejściem w życie umowy o wolnym handlu UE–Indie (FTA). Porozumienie to wraz ze zwiększonym zainteresowaniem polskiego biznesu Indiami daje szansę na intensyfikację współpracy gospodarczej oraz poprawę bilansu handlowego Polski, która importuje trzy razy więcej z Indii niż eksportuje na rynek indyjski. Indie –najludniejsze państwo globu i szósta największa gospodarka świata, której tempo wzrostu PKB w br. może według MFW wynieść 6,8% PKB – odpowiadają jedynie za 0,4% polskiego eksportu. Może się to zmienić m.in. dzięki FTA, która ma zostać podpisana 16 grudnia br. Zniesie ona lub ograniczy wysokie cła na większość towarów eksportowanych do Indii. Będzie mieć to największy wpływ na eksport maszyn i urządzeń elektrycznych, przetworzonej żywności czy owoców (np. jabłek). Może też wzrosnąć eksport komponentów i półproduktów z Polski do innych państw UE, które będą eksportować więcej do Indii.
Jak wykorzystać nowe możliwości?
Kluczowe dla wykorzystania efektów wizyty premiera Tuska będzie wdrożenie postanowień, w tym szybkie uruchomienie ogłoszonych mechanizmów i dokończenie negocjacji umów. W najbliższych miesiącach powinien odbyć się Dialog przemysłów obronnych i Dialog ds. zwalczania terroryzmu. Warunkiem ułatwienia współpracy w tym zakresie jest dokończenie negocjacji umowy międzyrządowej o ochronie i wymianie informacji niejawnych. Na szybkie podpisanie czekają międzyrządowe umowy o współpracy kulturalnej, naukowej i akademickiej. Potrzebna jest rozbudowa sieci połączeń, w tym zwiększenie liczby bezpośrednich lotów polskiego przewoźnika LOT oraz uruchomienie bezpośredniego morskiego połączenia kontenerowego. Polska powinna wspierać rozbudowę sieci wielowymiarowych połączeń infrastrukturalnych, a także kontaktów między instytucjami rządowymi, naukowymi, akademickimi i biznesowymi. Może rozważyć także stworzenie rządowego programu wsparcia ekspansji biznesowej na rynek indyjski oraz przywrócić działalność biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Mumbaju.
Jakie są wyzwania?
Mimo dobrej atmosfery wizyta przyniosła więcej zapowiedzi niż konkretnych korzyści (kontraktów, umów, inicjatyw), co pokazuje konieczność przejścia przez obie strony od deklaracji do regularnych konsultacji i długofalowego zaangażowania. Indie pozostaną, nawet po wejściu w życie FTA, trudnym rynkiem, wymagającym od biznesu kapitału, wytrwałości i dobrego przygotowania. Tematem spornym i utrudnieniem dla rozwoju współpracy, całkowicie pominiętym w czasie wizyty, pozostaje kwestia migracji i wiz dla obywateli Indii. Możliwe też, że wejście w życie FTA stworzy nowe punkty sporne, szczególnie z perspektywy polskich sektorów tekstylnego, ceramicznego czy usług dla biznesu, które mogą najbardziej odczuć zwiększoną indyjską konkurencję na rynku. Przemyślenia wymaga też reprezentacja dyplomatyczna Polski w całej Azji Południowej, w tym w Indiach (np. otwarcie nowego konsulatu w Bengaluru) oraz alokacja nakładów finansowych na działania w tak dużym kraju. Należy przy tym brać pod uwagę, że Indie maja odmienny od Polski sposób postrzegania wielu kwestii globalnych, w tym relacji z Rosją i wojny w Ukrainie, co może ponownie stać się źródłem napięć w relacjach dwustronnych.


