Ukraińskie uderzenia na rosyjskie cele nad Bałtykiem
Od 22 marca br. Ukraina prowadzi skuteczne ataki z użyciem dronów na rosyjską infrastrukturę energetyczną w Primorsku i Ust-Łudze. Celem tych działań jest utrudnienie Rosji generowania zysków z handlu ropą naftową, której wartość rynkowa wzrosła w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła uderzenia na zbiorniki i infrastrukturę przeładunkową terminalu naftowego w Primorsku i Ust-Łudze, paraliżując funkcjonowanie tamtejszych portów, przez które Rosja transportuje 2 mln baryłek dziennie. Ataki ukraińskich dronów tymczasowo ograniczyły rosyjskie zdolności eksportu ropy naftowej o ok. 40%, co utrudni jej generowanie zysków z obrotu tym surowcem. Chociaż w najbliższych dniach Rosja może przywrócić częściową funkcjonalność portów, kolejne ukraińskie uderzenia będą powodować coraz większe straty i trudności w szybkiej odbudowie. By zwiększyć zdolności do ochrony infrastruktury krytycznej, Władimir Putin podpisał ustawę umożliwiającą rosyjskim prywatnym firmom ochroniarskim powiązanym z sektorem energetycznym pozyskiwanie od Rosgwardii uzbrojenia służącego do neutralizacji dronów. By osiągnąć cele nad Bałtykiem, ukraińskie bezzałogowce przeleciały ponad 900 km, pokonując przestrzeń powietrzną Białorusi, której siły powietrzne nie zneutralizowały zagrożenia. Trzy z nich, w wyniku oddziaływania rosyjskich systemów walki radioelektronicznej, spadły na terytorium Litwy i Łotwy, a także Estonii, gdzie uszkodziły komin elektrociepłowni Auvere. Incydenty obnażyły słabości państw bałtyckich w zakresie wczesnego wykrywania (zwłaszcza na niskim pułapie) i neutralizacji dronów. Znaczące inwestycje w tym zakresie powinny podjąć wszystkie państwa wschodniej flanki NATO, szczególnie narażone na naruszenia przestrzeni powietrznej w związku z wojną na Ukrainie.

