Rosjanie wycofują się z Kidalu w północnym Mali

04.05.2026

27 kwietnia br. w wyniku skoordynowanej operacji dżihadystów (JNIM) i tuareskich rebeliantów (FLA) siły rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego zostały zmuszone do wycofania się z Kidalu. Utrata tego przyczółka – zajętego przez Grupę Wagnera w listopadzie 2023 r. – podważa skuteczność rosyjskiego wsparcia wojskowego dla afrykańskich reżimów.

Ofensywa JNIM (na północy Mali wspierana przez FLA) niesie ze sobą poważne ryzyko destabilizacji i może doprowadzić do kryzysu reżimu Assimiego Goïty, rządzącego od 2021 r. Oprócz oderwania północy, dżihadyści stopniowo rozszerzają kontrolę w rejonie Gao i Timbuktu. Rozpoczęli także oblężenie stolicy Bamako i usiłują zająć znajdujący się tam port lotniczy. Celem ofensywy jest doprowadzenie do upadku junty wojskowej. Jej przedstawiciele są celem zamachów – wśród ofiar znalazł się m.in. minister obrony Mali gen. Sadio Camara (główny architekt zamachu stanu w 2021 r. i zwolennik współpracy z Rosją), a szef wywiadu Modibo Koné został poważnie ranny. Na początku roku władze Mali zwróciły się do Rosji z prośbą o zwiększenie kontyngentu z 2,5 tys. do 3,5 tys. osób. Misja Korpusu Afrykańskiego, zainicjowana w 2021 r. przez Grupę Wagnera, ma charakter bojowy, a w przeszłości siły rosyjskie ponosiły już znaczące straty w wyniku walk z Tuaregami i JNIM (np. w lipcu 2024 r. w Tinzaouaten). Jedną z przyczyn tej sytuacji jest mniejsza autonomiczność działania dawnych wagnerowców, którzy od śmierci Jewgienija Prigożyna byli stopniowo podporządkowywani Ministerstwu Obrony i wywiadowi wojskowemu GU/GRU (formalnie Korpus Afrykański zastąpił Grupę Wagnera w Mali w czerwcu 2025 r.). Skala i zakres bieżącej ofensywy JNIM i FLA są jednak znacznie szersze, co może wymagać od Rosji zdecydowanie większego zaangażowania, by zapewnić przetrwanie malijskiego reżimu. Rozmieszczenie dodatkowego personelu i sprzętu może być jednak utrudnione ze względu na potrzeby związane z wojną w Ukrainie. Upadek reżimu Goïty podważy wizerunek Rosji jako „dostawcy usług wojskowych” i może zniechęcić państwa regionu do zacieśniania współpracy wojskowej z nią na rzecz Chin i Turcji.

O sytuacji w północnym Mali pisali Filip Bryjka i Jędrzej Czerep