Rosjanie opuszczają bazę w syryjskim Kamiszli

28.01.2026

Rosja wycofuje personel i sprzęt wojskowy z lotniska znajdującego się w północno-wschodniej Syrii. Proces ten jest związany z działaniami syryjskiego rządu na rzecz przejęcia władzy na terenach kontrolowanych przez Kurdów.

Od października 2019 r. Rosja wykorzystywała lotnisko w Kamiszli do nadzorowania zawieszenia broni między Turcją a Kurdami z Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Baza ta była trzecim największym garnizonem wojskowym w Syrii, jednak nie miała dla Rosji znaczenia strategicznego porównywalnego z portem morskim w Tartusie i bazą lotniczą w Humajmim. Po obaleniu reżimu Baszara al-Asada przez Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) w grudniu 2024 r. Rosja została zmuszona do ewakuowania swoich wojsk z Syrii. Utrzymała jedynie dostęp do infrastruktury w Kamiszli, znajdującej się na terenach kontrolowanych przez Kurdów. Rosyjski kontyngent (liczący od kilkuset do tysiąca żołnierzy, głównie żandarmerii) dysponował tam m.in. samolotami, obroną przeciwlotniczą, helikopterami i pojazdami bojowymi. Rosyjska obecność militarna w północno-wschodniej Syrii – obok zachęt gospodarczych (takich jak dostawy ropy i żywności czy drukowanie waluty) oraz oferty współpracy szkoleniowej i wojskowo-technicznej – była kartą przetargową w negocjacjach z rządem w Damaszku, co umożliwiło Rosji odzyskanie częściowego dostępu do infrastruktury wojskowej w Tartusie i Humajmim. Wycofywanie z Kamiszli świadczy o poparciu Rosji dla władz syryjskich w konflikcie z SDF, który eskalował i w którym wcześniej usiłowała ona odgrywać rolę mediatora. Nie jest jednak jasne, czy rosyjskie zasoby wojskowe zostaną w Syrii, wzmocnią siły Korpusu Afrykańskiego, czy też zostaną wykorzystane do zabezpieczenia przez Rosję granicy syryjsko-izraelskiej, co zapowiadano w listopadzie ub.r.