Rosja dywersyfikuje szlaki zaopatrywania Korpusu Afrykańskiego w Mali

29.07.2026

W lipcu br. do Mali dotarł pierwszy konwój ze sprzętem wojskowym dla rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego, który został dostarczony przez port w Lomé (Togo). Nowy szlak ma rozwiązać trudności logistyczne, jakie Rosjanie napotykają przy współpracy z Gwineą, Libią i Syrią.

Rosja korzysta z portu w Lomé na mocy umowy o współpracy wojskowej z lipca 2025 r. Transport blisko 30 wozów opancerzonych (BMP-2, BMP-3, BTR-82 i Tigr typu MRAP), 2 dział przeciwlotniczych i ok. 20 ciężarówek przez Togo i Burkina Faso do Mali jest operacyjnym sukcesem Rosji ze względu na aktywność dżihadystów JNIM i Państwa Islamskiego w Sahelu. Pod koniec ubiegłego roku Rosjanom nie udało wywieźć tym szlakiem 1000 ton uranu skradzionego francuskiej firmie Orano w Nigrze. Nawiązanie współpracy z Togo ma pomóc przezwyciężyć trudności logistyczne związane z zaopatrywaniem Korpusu Afrykańskiego (KA) – formacji zbrojnej podporządkowanej Ministerstwu Obrony i wywiadowi wojskowemu (GU/GRU), która zastąpiła najemników z Grupy Wagnera. Chociaż Rosjanie ponownie korzystają z portu w syryjskim Tartusie i lotniska w Humajmim, mają ograniczony dostęp do tej infrastruktury i każdorazowo muszą zabiegać o zgodę syryjskiego rządu. Powoduje to opóźnienia w przerzucie sił i środków, co miało już negatywny wpływ na sytuację operacyjną w Mali, gdzie siły KA i armii malijskiej (FAMa) ponoszą taktyczne porażki w starciach z koalicją Tuaregów z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) i dżihadystami JNIM. Po upadku reżimu Assada Rosja bezskutecznie usiłowała uzyskać dostęp do portu w Tobruku w Libii. W 2025 r. konwoje z zaopatrzeniem do Mali docierały przez port w Konakry, jednak władze Gwinei odmówiły przyjmowania rosyjskich statków objętych sankcjami. Chociaż nowy szlak wydłuża dystans do pokonania drogą lądową, by dotrzeć do Bamako (1838 km z Lomé w porównaniu z 1014 km z Konakry) oraz jest bardziej narażony na ataki ze strony terrorystów, obecnie Rosja nie ma alternatywy dla dostaw ciężkiego sprzętu wojskowego. Intensyfikacja starć z JNIM i FLA może wymusić na Rosji przerzut dodatkowego wsparcia, co będzie wyzwaniem ze względu na zaangażowanie większości sił i środków w wojnę z Ukrainą. Ze  względu na trudności w uzupełnianiu strat osobowych (ponad 30 tys. miesięcznie) Rosja wysyła na front ukraiński osoby rekrutujące się do misji afrykańskich, uważanych za mniej niebezpieczne.