Rosja chce zbudować elektrownię jądrową w Armenii

07.10.2026

Dyrektor rosyjskiego Rosatomu przedstawił ofertę budowy elektrowni atomowej w Armenii. Wybór firmy, która ostatecznie zrealizuje ten projekt, przełoży się na poziom zależności Armenii od północnego sąsiada.

Armenia od kilku lat stoi przed wyborem podmiotu, który wybuduje nową elektrownię atomową (bądź małe reaktory modułowe). Ma ona zastąpić wysłużoną już Mecamor, powstałą jeszcze za czasów sowieckich. Jej eksploatację na razie przedłużono do 2036 r., a władze rozważają możliwość jej funkcjonowania, w razie konieczności, nawet do 2046 r. 29 września br. dyrektor generalny Rosatomu Aleksiej Lichaczow przedstawił premierowi Armenii Nikolowi Paszynianowi propozycję budowy nowego bloku o mocy ok. 1 GW, a także bloków małej i średniej mocy. Rosyjska oferta nie jest jedyna. Swoje propozycje przedłożyły również podmioty z Francji, Chin, Korei Płd. oraz USA. Co istotne, rząd Armenii w lutym br. zakończył negocjacje z USA tzw. umowy 123 o współpracy w pokojowym wykorzystaniu energii jądrowej. Porozumienie tworzy ramy dla amerykańskiego udziału w cywilnych projektach jądrowych i dostępu do technologii USA. Paszynian podkreśla, że o wyborze partnera zdecydują cena, jakość, bezpieczeństwo, termin realizacji i gwarancje. Choć przedstawia tę decyzję jako kwestię ekonomiczną, wybór wykonawcy innego niż z Rosji ograniczyłby jej udział w strategicznym sektorze armeńskiej gospodarki i byłby kolejnym krokiem zmniejszającym zależności Armenii.

O rywalizacji amerykańsko-rosyjskiej w rozwoju energetyki Armenii pisał Wojciech Wojtasiewicz