USA i Rosja rywalizują o udział w rozwoju energetyki w Armenii
Wiceprezydent USA J.D. Vance podpisał w Armenii porozumienie o współpracy w pokojowym wykorzystaniu energii atomowej, umożliwiające przyszłe projekty z udziałem firm amerykańskich. Ofertę współpracy energetycznej złożył też rosyjski Rosatom.
6 lutego br. dyrektor generalny Rosatomu, przy okazji spotkania z armeńskim parlamentarzystą, zaproponował armeńskim władzom współpracę przy budowie nowych bloków elektrowni atomowej. Rozmowy dotyczyły też modernizacji i przedłużenia pracy elektrowni Mecamor, jedynej elektrowni jądrowej w regionie Kaukazu Płd., która ze względów bezpieczeństwa może działać jeszcze tylko do 2036 r. W grudniu 2023 r. rząd Armenii zawarł umowę z Rosatomem w sprawie jej modernizacji. Obecnie armeńskie władze rozważają budowę nowej instalacji opartej na małych reaktorach modułowych. Decyzja ma zostać podjęta do 2027 r. Rząd Armenii analizuje oferty m.in. z Rosji, USA, Francji, Chin i Korei Płd. Pogłębienie współpracy z USA jest uzasadniane przez premiera Armenii Nikola Paszyniana potrzebą dywersyfikacji źródeł energii. Mimo stałej obecności Rosji na Kaukazie Płd. swoje wpływy poszerzają USA, o czym świadczy wizyta wiceprezydenta USA w Armenii i Azerbejdżanie oraz wsparcie dla budowy Szlaku Trumpa mającego połączyć Azerbejdżan z eksklawą Nachiczewanem przez terytorium Armenii. Ponadto Vance podpisał z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem porozumienie o strategicznym partnerstwie i współpracy w obszarze bezpieczeństwa.
O rozwoju energetyki jądrowej w Armenii pisali Tymon Pastucha i Wojciech Wojtasiewicz

