Paszynian zaostrza presję na opozycję

03.09.2026

Były prezydent Armenii Robert Koczarian został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji. Sprawa wpisuje się w narastający konflikt władz z prorosyjską opozycją i może mieć negatywny wpływ na armeńską demokrację.

Koczarian, prezydent Armenii w latach 1998–2008 i lider opozycyjnego Sojuszu Armenia, został zatrzymany pod zarzutami nadużycia władzy, przyjmowania łapówek i prania pieniędzy. Według prokuratury miał wykorzystywać stanowisko do przejmowania państwowych nieruchomości na korzystnych warunkach. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące. Koczarian odrzuca zarzuty i twierdzi, że są motywowane polityczne. Zatrzymanie byłego prezydenta jest kolejnym działaniem władz wymierzonym w liderów prorosyjskiej opozycji. Wcześniej postępowania karne objęły lidera Kwitnącej Armenii Gagika Carukjana i lidera Silnej Armenii Samwela Karapetiana. Wszyscy trzej politycy krytykują wielowektorową politykę zagraniczną premiera Nikola Paszyniana i opowiadają się za zacieśnieniem stosunków z Rosją. Ich marginalizacja ma miejsce w czasie, gdy armeński rząd ogranicza zależność od Rosji i wzmacnia integrację z Zachodem. Władze przedstawiają postępowania jako element walki z korupcją, jednak koncentracja działań śledczych na najważniejszych przeciwnikach Paszyniana rodzi pytania o ich polityczny charakter. Kontynuowanie takich działań może pogłębić polaryzację, osłabić pluralizm i sprzyjać narastaniu tendencji autorytarnych, co może negatywnie odbić się na procesie integracji Armenii z UE.

O aresztowaniach liderów armeńskiej opozycji pisał Wojciech Wojtasiewicz