Niespodziewana dymisja premiera Mołdawii
3 lipca br. premier Mołdawii Alexandru Munteanu podał się do dymisji. Mająca samodzielną większość Partia Działania i Solidarności (PAS) prezydent Mai Sandu najpewniej utworzy szybko nowy rząd, chcąc utrzymać tempo integracji kraju z Unią Europejską.
Dymisja wynika z próby przerzucenia na Munteanu przez PAS obciążającego ją kryzysu wizerunkowego. Premier nie wyjaśnił przyczyny odejścia, stwierdził jedynie, że nie może wykonywać mandatu „zgodnie ze swoimi zasadami i wartościami”. Zbiegło się ono z ujawnieniem nadużyć o charakterze korupcyjnym i nepotycznym (z udziałem siostrzenicy Sandu) w MoldATSA – państwowej firmie zarządzającej żeglugą powietrzną – oraz w Ministerstwie Rolnictwa. Wywołało to spekulacje mediów, jakoby PAS ograniczała dążenia premiera do radykalnego oczyszczenia firm i instytucji z takich układów. Jednoznacznie zdementowała je Sandu, która z kolei zarzuciła Munteanu zbyt niskie tempo reform przybliżających kraj do członkostwa w UE. Niezadowolenie społeczeństwa – po części wskutek niedostatecznej polityki informacyjnej premiera – wywołały dodatkowo zapowiadane reformy: podatkowa (m.in. podnosząca VAT na podstawowe produkty) oraz ustroju administracyjnego i samorządu (likwidująca wiele lokalnych urzędów). Obecny kryzys polityczny nie podważył zaufania UE do wdrażanych przez PAS reform, w tym dotyczących praworządności i walki z korupcją. Daje to szanse na otwarcie przez Mołdawię kolejnych klastrów negocjacyjnych już 14 lipca br.
O powołaniu rządu Munteanu pisał Jakub Pieńkowski
.png)
