Atak Stanów Zjednoczonych na Iran
Celem amerykańskiej interwencji jest zniszczenie programu nuklearnego Iranu i osłabienie jego potencjału militarnego umożliwiającego regionalną destabilizację oraz stworzenie warunków prowadzących do upadku reżimu Ajatollahów.
AA/ABACA / Abaca Press / Forum
Operacja, w której 28 lutego siły zbrojne USA dołączyły do rozpoczętych tego samego dnia działań Izraela, znacząco przerasta liczbą celów i ilością uderzeń amerykański nalot na Iran w czerwcu ub.r. Zaangażowanie USA w działania zbrojne trwać będzie najprawdopodobniej co najmniej kilka dni. Na tym etapie inwazja lądowa nie jest rozważana. Zabicie najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamanei oraz innych osób kluczowych dla irańskiego reżimu dowodzą skuteczności operacji wymierzonej w sferę polityczną. Razem z dalszymi atakami na cele wojskowe i strategiczne związane z przemysłem zbrojeniowym i programem jądrowym, mają doprowadzić do wewnętrznego osłabienia reżimu. Z uwagi na niewielkie w ocenie USA możliwości przejęcia władzy przez obywateli, niewykluczone, że administracja Trumpa byłaby skłonna wspierać środowiska niemające społecznego poparcia. Dotychczasowa odpowiedź Iranu na amerykańskie instalacje i inne cele w państwach Zatoki Perskiej tworzy potencjał do rozlania się konfliktu i szerszej regionalnej destabilizacji, która wymagać będzie utrzymywania zaangażowania amerykańskich sił zbrojnych. Choć USA działają w koordynacji z Izraelem, nie można wykluczyć, że w toku operacji pojawią się rozbieżności, które doprowadzą do uznania jej celów przez władze USA za osiągnięte, podczas gdy Izrael będzie kontynuował swoje działania.

