Andrej Babiš powraca jako premier czeskiego rządu
Zaprzysiężenie rządu ANO, Wolności i Demokracji Bezpośredniej (SPD) oraz Zmotoryzowanych Sobie (ZS) 15 grudnia oznacza perspektywę redukcji wsparcia dla Ukrainy i odejście od postrzegania Rosji jako głównego zagrożenia dla Czech i Europy.
Trzy partie koalicyjne mają większość 108 z 200 głosów w Izbie Poselskiej. To powoduje, że najprawdopodobniej rządowi Babiša uda się uzyskać wotum zaufania, nad którym głosowanie jest zaplanowane na 13 stycznia 2026 r. Silna pozycja populistycznej ANO w odnowionym składzie niższej izby parlamentu (80 mandatów) znalazła swoje odzwierciedlenie w liczbie objętych ministerstw: oprócz teki premiera uzyska ich osiem wobec czterech dla eurosceptycznej i antyekologicznej ZS oraz trzech dla skrajnie prawicowej SPD. Proces formowania rządu pokazał efektywność prezydenta Petra Pavla pomimo jego ograniczonych kompetencji konstytucyjnych. Wymusił on bowiem rozwiązanie konfliktu interesów Babiša jako polityka i przedsiębiorcy (co było warunkiem jego zaprzysiężenia jako premiera, które nastąpiło 9 grudnia), rezygnację z ubiegania się o tekę ministra spraw zagranicznych dla honorowego przewodniczącego ZS Filipa Turka (m.in. szerzącego treści rasistowskie), a także zaproponowanie przez SPD na ministrów ekspertów zamiast partyjnych nominatów. Mimo to gabinet Babiša będzie prowadził politykę krytyczną wobec funkcjonowania UE i unijnego wsparcia dla Ukrainy, lecz niekontestującą członkostwa Czech w Unii, co postulowała SPD.



O powyborczej sytuacji w Czechach pisał Łukasz Ogrodnik

