Zablokowanie irańskiego wybrzeża przez marynarkę USA

15.04.2026

Blokada irańskich portów przez USA od 13 kwietnia br. ma zwiększyć gospodarczą i polityczną presję na Iran, by ustąpił przed ich żądaniami w rozmowach pokojowych.

Amerykańska blokada jest legalna w świetle prawa międzynarodowego, bo została publicznie ogłoszona w trakcie wojny (mimo obowiązywania zawieszenia broni). Skutecznie uniemożliwia dostęp do portów i jest stosowana bez wyjątku wobec wszystkich statków płynących z lub do Iranu. Nie blokuje też przepływu cieśniną Ormuz do portów innych niż irańskie. Jednak większość firm logistycznych nie chce ponosić ryzyka irańskiego ataku na ich jednostki i od momentu wdrożenia blokady tylko pojedyncze statki handlowe płynące z innych państw Zatoki Perskiej przepłynęły cieśninę. Oprócz odcięcia Iranowi ważnego źródła przychodów, jakim jest eksport ropy naftowej, pośrednim celem blokady może być wywarcie nacisku na Chiny, by skłoniły Iran do szybszych ustępstw w negocjacjach, gdyż irańska ropa zaspokaja ok. 10% ich całkowitego zużycia tego surowca. Krótkoterminowo te kalkulacje mogą być chybione. Na początku 2026 r. przed wybuchem wojny Iran zwiększył eksport ropy o 25% i według ekspertów w tankowcach znajdujących się na morzach jest ok. 160 mln jej baryłek, które pozwoliłyby utrzymać dostawy do Chin do połowy lipca. Co więcej, chińskie rezerwy ropy są największe na świecie – pozwalają pokryć krajowe zapotrzebowanie na ok. 3–4 miesiące – a władze jeszcze nie zaczęły ich wykorzystywać. Chińskie tankowce z państw Zatoki innych niż Iran należą też do nielicznych, które przepływały w ostatnich dniach przez cieśninę Ormuz – dzięki dobrym relacjom chińsko-irańskim nie grozi im atak.