Wyrok Sądu Najwyższego USA poszerza zakres władzy prezydenta nad administracją federalną

08.07.2026

Wyrok Sądu Najwyższego (SN) w sprawie Trump v. Slaughter, z 29 czerwca br., uchyla prawie stuletni precedens, chroniący kierownictwo niezależnych agencji federalnych przed usunięciem z urzędu przez prezydenta. Znacząco wzmacnia on pozycję prezydenta kosztem Kongresu i może prowadzić do upolitycznienia agencji, jednak jego wydanie było od dawna spodziewane jako konieczne działanie na rzecz implementacji zasady jednolitej władzy wykonawczej (unitary executive theory).

W efekcie ograniczona zostanie samodzielność powołanych przez Kongres instytucji, odpowiedzialnych między innymi za ochronę praw konsumentów, organizację wyborów, ochronę środowiska czy rozwój energii nuklearnej. Celem ich utworzenia było zapewnienie bezstronnego nadzoru nad kluczowymi obszarami życia społeczno-gospodarczego, wymagającego specjalistycznej wiedzy i ciągłości działania. Krytycy wyroku SN zwracają uwagę na ryzyko upolitycznienia instytucji, których głównym kryterium oceny miały być standardy merytoryczne. Z kolei jego zwolennicy uznają, że eliminuje on zjawisko niekonstytucyjnego dualizmu władzy wykonawczej, w którym agencje federalne uniezależniają się od woli politycznej prezydenta. Decyzja SN koresponduje również z obawami Donalda Trumpa o sabotowanie jego działań przez tzw. głębokie państwo (deep state).

W osobnym wyroku w sprawie Trump v. Cook, również dotyczącym agencji federalnej, Sąd Najwyższy opowiedział się jednak za zachowaniem niezależności banku centralnego USA (Federal Reserve), co odzwierciedla obawy przed podporządkowaniem polityki monetarnej interesom Białego Domu oraz jest przejawem dążenia do zachowania niezależnego charakteru tej instytucji.