USA zbiorowo opuszczają 66 formatów współpracy wielostronnej

12.01.2026

Choć przeważająca większość z nich odgrywa ograniczoną rolę, krok Trumpa zapowiada dalsze ograniczanie współpracy wielostronnej przez Stany Zjednoczone.

Decyzja prezydenta Donalda Trumpa z 7 stycznia br. to pokłosie zarządzonego przez niego w lutym 2025 r. przeglądu organizacji międzyrządowych finansowanych przez USA. Będzie miała najdalej idące skutki w sferze energetyczno-klimatycznej, gdyż USA chcą opuścić kluczowe dla niej formaty, jak Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) i Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej (IRENA). Poza tym dominują instytucje zajmujące się kwestiami społecznymi (np. UN Women, Fundusz Ludnościowy ONZ), prawami człowieka (m.in. Komisja Wenecka) i zrównoważonym rozwojem (np. Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju – UNCTAD). Stany Zjednoczone opuszczą organizacje mające charakter samodzielny, a w przypadku organów ONZ mają wstrzymać udział w ich pracach i finansowanie, co przełoży się zapewne na ograniczenie amerykańskich składek do organizacji. Zdaniem administracji Trumpa członkostwo USA w tych instytucjach nie służy interesom kraju i ogranicza jego suwerenność, a do tego promują one cele sprzeczne z jej celami (np. ochrona klimatu, kwestie gender), są źle zarządzane lub niepotrzebne. To uzasadnienie spójne z jej dotychczasową retoryką i poglądami wspierających Trumpa zwolenników ruchu MAGA (Make America Great Again).

O wcześniejszych krokach administracji Trumpa wobec instytucji wielostronnych pisał Szymon Zaręba