Ukraińskie uderzenia na magazyny Wildberries w Rosji
Od połowy lipca br. Ukraina przeprowadziła ataki dronowe na co najmniej dziewięć centrów logistycznych rosyjskiej platformy handlowej Wildberries. Najbardziej ucierpi na tym sektor małych i średnich przedsiębiorstw w Rosji.
Ukraińskie ataki poraziły do tej pory ok. 10% mocy magazynowych Wildberries. Platforma ta kontroluje ok. 45% rosyjskiego rynku e-commerce. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę jej przychody wzrosły siedmiokrotnie, co jest po części tłumaczone mechanizmem tzw. importu równoległego – rosyjskie władze po wybuchu wojny zezwoliły na wwóz towarów bez zgody ich producentów, co sprawia, że Wildberries pośrednio brało udział w procederze omijania sankcji. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że platforma była także miejscem sprzedaży dużej ilości towarów z przemytu. Władze ukraińskie twierdzą, że część jej magazynów służy także do składowania i dystrybucji produktów podwójnego zastosowania. Uderzenia dronów, oprócz osłabienia logistyki wojskowej Rosji, mają zwiększyć presję psychologiczną i ekonomiczną na jej społeczeństwo. Według doniesień prasowych odbudowa obiektów będzie kosztować ok. 35 mld rubli. Straty poniesione przez sprzedawców są oceniane na co najmniej 200 mld rubli. To właśnie ta grupa poniesie największe konsekwencje uderzeń, ponieważ Wildberries nie jest zobowiązane do wypłaty odszkodowań w wyniku ataku dronów. Nie można wykluczyć kontynuacji ukraińskich ataków na kolejne magazyny, w tym należące do Ozon, Yandex.Market czy Kupier. Może to jeszcze bardziej pogorszyć sytuację przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorstw, które oparły swoje łańcuchy dostaw na tych platformach. Zapewne wpłynie to nieznacznie także na system dostaw dla rosyjskiej armii, zwłaszcza w kontekście indywidualnych zakupów.

.jpg)
