Sudan Południowy chce chronić obszar największych migracji ssaków

09.07.2026

Sudan Południowy złożył swój pierwszy wniosek do UNESCO o wpis na listę światowego dziedzictwa. Ma się to przyczynić do poprawy wizerunku kraju w przeddzień 15. rocznicy jego niepodległości.

Liczący 37,5 tys. km2 obszar dwóch parków narodowych Boma i Bandingilo to podmokły, trudno dostępny teren, dotąd szerzej nieznany na świecie. W 2023 r. został on kompleksowo zbadany z użyciem obserwacji lotniczej przez organizację African Parks. Pozwoliło to zweryfikować wcześniejsze szacunki i ustalić, że porusza się po nim ok. 6 mln antylop oraz liczne inne zwierzęta. Daje to największą na świecie skalę migracji ssaków, znacznie przewyższającą te obserwowane w Tanzanii i Kenii (parki Serengeti i Masai Mara), które przyciągają turystów z całego świata.

Z punktu widzenia Sudanu Południowego wniosek, który będzie rozpatrywany na 48. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa pod koniec lipca, stanowi element budowania pozytywnego wizerunku państwa, w którym bilans 15 lat niepodległości jest zły. Przez większą część tego okresu w kraju toczyły się walki wewnętrzne, a poziom życia należał do najniższych na świecie. Choć na grudzień 2026 r. władze zapowiadały pierwsze od 15 lat wybory, jest wątpliwe, czy uda się je zorganizować. 

O Sudanie Południowym pisał Jędrzej Czerep w książce Sudan Południowy – państwo pozorne