Struktura decyzyjna nowego rządu Bułgarii

19.05.2026

8 maja br. został zaprzysiężony rząd Rumena Radewa – utworzony samodzielnie przez Postępową Bułgarię, która wygrała kwietniowe wybory parlamentarne. Mimo powołania aż czterech wicepremierów władza będzie skoncentrowana w rękach premiera.

Powołując członków gabinetu, Radew kierował się ich lojalnością i brakiem samodzielnej pozycji politycznej. Postrzega on bowiem ich rolę jako wykonawców poleceń premiera, bez autonomii w zakresie kreowania polityki poszczególnych resortów. W skład rządu weszły w większości osoby zasiadające w przeszłości w gabinetach technicznych, którymi zakulisowo kierował Radew jako prezydent. Kluczowa funkcja przypadła Gyłybowi Donewowi – dwukrotnemu premierowi technicznemu. Jako wicepremier ds. finansów, mimo nikłego doświadczenia, ma on przygotować budżet na 2026 r. łączący działania antyinflacyjne z unikaniem podwyżek podatków. Szarą eminencją gabinetu, a formalnie wicepremierem ds. rozwoju społecznego i bliżej niesprecyzowanego „rozwoju strategicznego” został Iwo Christow – odpowiedzialny za niechętny UE i wyrozumiały wobec Rosji rys ideowy prezydentury Radewa. Premier zastrzegł sobie bezpośrednią zwierzchność nad Ministerstwem Sprawiedliwości, MSW, MON i MSZ (to ostatnie objęła mająca niewielkie doświadczenie Welisława Petrowa-Czamowa). Może to skutkować biernością i brakiem faktycznych zdolności decyzyjnych – także w kontaktach z partnerami zagranicznymi – bułgarskich ministrów, którzy będą oczekiwać uprzedniej i wyraźnej aprobaty Radewa.

O niepewności strukturalnych reform pod rządami Rumena Radewa pisał Jakub Pieńkowski.