Stany Zjednoczone przedłużyły zwolnienie umożliwiające handel rosyjską ropą

20.05.2026

Przyjęcie licencji osłabia presję sankcyjną na Rosję i zwiększa jej dochody z eksportu węglowodorów.

18 maja OFAC wydał licencję 134C, dopuszczającą dostawy rosyjskiej ropy i produktów naftowych na kolejny miesiąc, z wyłączeniem transakcji związanych z Iranem, Kubą i Koreą Północną. Obejmuje ona ropę załadowaną do 17 kwietnia — ok. 60 mln baryłek według szacunków branżowych. Sekretarz skarbu Scott Bessent uzasadniał decyzję potrzebą wsparcia państw najbardziej uzależnionych od rosyjskiego surowca oraz umożliwienia im konkurowania z Chinami. Poprzednie licencje obowiązujące od marca miały ograniczyć szok podażowy związany z kryzysem w cieśninie Ormuz i powstrzymać wzrost cen ropy, co jednak nie nastąpiło. W praktyce dotychczasowe poluzowanie sankcji wzmocniło Rosję, która zdołała zwiększyć wolumen eksportu, uwolniła zapasy surowca zablokowane w tankowcach floty cieni oraz sprzedawała ropę Urals po znacznie wyższych cenach, niż byłoby to możliwe przy pełnych restrykcjach. Jej dochody wzrosły z 9,56 mld euro w lutym do 13,69 mld euro w kwietniu. Nie obniżyło to też cen benzyny w USA, które sięgają ok. 4,5 dol. za galon — najwyżej od 2022 r., co jest istotne dla administracji prezydenta Trumpa przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu. USA podjęły decyzję mimo nacisków UE na konsekwentne stosowanie sankcji. Ważną rolę mógł natomiast odegrać lobbing Indii, kluczowego odbiorcy rosyjskiej ropy, w kontekście planowanej wizyty sekretarza stanu Marco Rubio w tym kraju.

Analiza przygotowana we współpracy z Marią Kaczmarską

O sankcjach USA na Rosję w sektorze naftowym pisali Elżbieta Kaca i Tymon Pastucha.