Spór w negocjacjach handlowych USA i Korei Południowej
Zapowiedziane pod koniec stycznia przez Donalda Trumpa ponowne nałożenie wyższych ceł przez USA na Koreę Płd. wprowadziło dodatkowe napięcia w stosunkach między sojusznikami.
26 stycznia prezydent USA zapowiedział podniesienie ceł na towary importowane z Korei Płd. z 15% do 25%. Motywuje to opieszałością południowokoreańskiego parlamentu, który jak dotąd nie przyjął ustaw umożliwiających wdrożenie umowy handlowo-inwestycyjnej, wynegocjowanej przez USA i Koreę Płd. pod koniec października ub.r. Zgodnie z nią amerykańskie cła na towary importowane z Korei Płd. zostały ustalone na 15%, a Republika Korei zobowiązała się zainwestować 350 mld dol. w USA. Przyjęty w listopadzie ub.r. protokół ustaleń nie precyzuje wielu szczegółów, w tym tempa realizacji inwestycji, co jest przedmiotem dalszych rozmów. Administracji Trumpa zależy na jak najszybszym napływie południowokoreańskiego kapitału, co mogłaby przedstawić jako sukces przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu. Korea Płd. obawia się, że zbyt szybki napływ kapitału doprowadziłby m.in. do gwałtownego osłabienia jej waluty. Aby zapobiec zwiększeniu ceł, Korea Płd. zapowiada przyjęcie ustaw na przełomie lutego i marca. Niezależnie od działań południowokoreańskiego parlamentu USA mogą nadal wywierać różnego rodzaju presję na sojusznika w celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych. Poza cłami mogą one objąć groźby zwiększenia kosztów stacjonowania wojsk amerykańskich w Korei Płd. lub wręcz ich częściowego wycofania.

