Socjaldemokraci zrezygnowali z tworzenia rządu w Szwecji
Mimo zwycięstwa wyborczego Socjaldemokratów stojących na czele nieformalnego bloku opozycyjnego ich próba utworzenia rządu z pozostałymi partiami opozycji – Partią Centrum, Partią Zielonych i Partią Lewicową – nie powiodła się ze względu na spór o skład koalicji rządowej.
Głównym powodem rezygnacji liderki Socjaldemokratów Magdaleny Andersson z misji sformowania rządu – tuż przed inauguracją nowego parlamentu 28 września br. – był sprzeciw Partii Centrum wobec obecności w koalicji Partii Lewicowej. Wynikał on m.in. z różnic ideologicznych, a także z zarzutów – formułowanych przez inne partie – o fałszerstwa wyborcze, których mieli dopuścić się politycy i aktywiści związani z Partią Lewicową. Ostatecznie próbę stworzenia rządu wokół Socjaldemokratów zniweczyła współpraca Partii Lewicowej i rządzącej do wyborów tzw. koalicji Tidö podczas wyborów marszałka, którym został Andreas Norléna z Umiarkowanych, a zatem spoza zwycięskiego bloku. Najprawdopodobniej zadanie stworzenia rządu otrzyma były premier Ulf Kristersson – lider Umiarkowanych i koalicji przegranej w wyborach, pełniący tę funkcję w latach 2022–2026. Wyzwaniem dla niego będzie uzyskanie co najmniej 175 głosów stanowiących większość (tzw. koalicja Tidö dysponuje 173 mandatami) ze względu na niechęć opozycji (176 miejsc) wobec obecności w rządzie Szwedzkich Demokratów, którzy wchodzą w skład tzw. koalicji Tidö. Powoduje to, że w miarę przedłużania się prób stworzenia rządu może ponownie dojść do próby porozumienia między czterema partiami opozycyjnymi. W ich interesie nie jest bowiem doprowadzenie do przedterminowych wyborów (po czterech nieudanych podejściach do stworzenia rządu byłyby one automatycznie rozpisane), ponieważ nie gwarantowałyby one ponownego zwycięstwa wobec bardzo zbliżonych wyników w niedawnym głosowaniu.
O wyborach parlamentarnych w Szwecji pisał Tomasz Zduńczyk
