Rząd Burnhama - zaskakujące nominacje i nowe priorytety
20 lipca br. Andy Burnham zastąpił Keira Starmera na stanowisku premiera z powodu rekordowo słabego wyniku laburzystów w wyborach samorządowych z 7 maja. Pierwsze nominacje wskazują, że nowy rząd zamierza zwiększyć rolę państwa w gospodarce i kontynuować zaostrzanie polityki imigracyjnej.
Burnham objął władzę bez przedstawienia kompleksowego programu rządzenia – w wyniku niekontestowanej elekcji tuż przed wakacjami parlamentarnymi. O jego priorytetach świadczy jednak skład gabinetu. Dążąc do konsolidacji władzy, odwołał najbliższych współpracowników Starmera. Nominacja na ministra finansów byłego ministra obrony Johna Healeya, który ustąpił z powodu niedofinansowania resortu, wskazuje na gotowość do zwiększania wydatków wojskowych. Mają one też wzmacniać potencjał przemysłowy i technologiczny oraz wzrost gospodarczy. Utrzymanie na stanowisku minister spraw wewnętrznych Shabany Mahmood zapowiada kontynuację zaostrzenia polityki imigracyjnej, kluczowej dla rywalizacji z partiami Reformy i Konserwatywną. Przeniesienie Eda Milibanda do resortu spraw zagranicznych sygnalizuje zaś silniejsze powiązanie polityki zagranicznej z priorytetami gospodarczymi przy chęci ograniczenia kosztów polityki klimatycznej. Miliband popiera bliższe relacje z UE. Ponadto podczas spotkania z prezydentem Ukrainy 27 lipca Burnham zadeklarował utrzymanie wsparcia dla tego państwa i realizację brytyjskich zobowiązań wobec NATO. Dla Polski nowy rząd oznacza podtrzymanie roli Wielkiej Brytanii jako ważnego partnera w dziedzinie bezpieczeństwa.
O polityce imigracyjnej Wielkiej Brytanii pisał Przemysław Biskup

