Rosja po raz kolejny użyła rakiety Oriesznik przeciw Ukrainie

09.01.2026

W nocy z 8 na 9 stycznia br. Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak powietrzny na Ukrainę, w trakcie którego użyła m.in. pocisku Oriesznik. Niszcząc infrastrukturę krytyczną, Rosjanie chcą zmusić ukraińskie władze do zakończenia wojny na rosyjskich warunkach.

Celem rosyjskiego ostrzału, w którym wykorzystano 240 dronów i 46 rakiet, były przede wszystkim obiekty infrastruktury energetycznej Ukrainy. Wystrzelony z poligonu Kapustin Jar pocisk Oriesznik uderzył w magazyn gazu Bilcze-Wołycko-Uherski, co spowodowało istotne problemy z dostawami gazu w obwodzie lwowskim. Natomiast atak na Kijów i dzielnicowe kotłownie przyniósł kolejne przerwy w  dostawach ciepła i energii elektrycznej – 9 stycznia bez prądu było 500 tys. mieszkańców Kijowa i obwodu kijowskiego. Nasilające się w ostatnich tygodniach rosyjskie ostrzały mają na celu niszczenie przede wszystkim infrastruktury energetycznej, co jest szczególnie dokuczliwe zimą (na Ukrainie trwają obecnie silne mrozy). Oficjalnie atak był odpowiedzią na rzekomy nalot ukraińskich dronów na rezydencję Władimira Putina z 29 grudnia 2025 r. W praktyce był to kolejny element oddziaływania na ukraińskie społeczeństwo i pośrednio na ukraińskie władze, aby przyjęły rosyjskie warunki zakończenia wojny. Użycie rakiety Oriesznik na cele w pobliżu granicy NATO miało z kolei zasugerować państwom zachodnim – szczególnie tym zaangażowanym we wsparcie Ukrainy – że Rosja jest gotowa do osiągnięcia swoich celów z wykorzystaniem wszystkich dostępnych środków wojskowych.

O kolejnej odsłonie negocjacji o powojennych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy pisały Anna Maria Dyner i Maria Piechowska