Rosja konsekwentnie niszczy ukraińską energetykę
W styczniu Rosja nasiliła zmasowane ataki powietrzne na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, zwłaszcza jej system energetyczny. Uderzenia prowadzone w okresie silnych mrozów mają na celu m.in. osłabienie morale ukraińskiego społeczeństwa.
Od początku stycznia Rosja używa średnio 140 środków napadu powietrznego (drony, rakiety różnego typu) podczas jednego uderzenia. Wybór celów oraz moment intensyfikacji ataków (na Ukrainie trwają silne mrozy) wskazują, że mają one wywołać presję społeczną poprzez pogłębianie kryzysu humanitarnego. Jest to tym bardziej istotne, że Ukraina ma coraz większy problem z odbudową stacji przesyłowych oraz elektrowni i elektrociepłowni. Sprawia to, że przerwy w dostawach prądu i ciepła są coraz dłuższe. Najtrudniejsza sytuacja jest w Kijowie, gdzie kilkaset budynków od ponad tygodnia pozostaje bez ogrzewania. Mer Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców, którzy mają taką możliwość, o tymczasowe opuszczenie miasta, jednak nie jest planowana jego ewakuacja. Z powodu kryzysu energetycznego w stolicy przedłużone zostały też ferie zimowe dla uczniów. Celem rosyjskich ataków jest też ograniczenie zdolności produkcyjnych ukraińskiego przemysłu obronnego, którego potencjał wyniósł w ostatnim roku 35 mld dol. (w 2022 r. był szacowany na 1 mld dol.). Rosja dąży tym samym do jednoczesnego osłabienia odporności społeczeństwa i spowolnienia produkcji, zwłaszcza przedsiębiorstw zbrojeniowych. Chociaż sytuacja jest trudna, Ukraina odbudowuje zniszczoną infrastrukturę. Planuje też zorganizować „energetyczny Ramstein”, aby pozyskać dodatkowe wsparcie na rzecz odbudowy tego sektora. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha wskazał, że pomoc powinna objąć fundusze na zakup sprzętu energetycznego i dalsze wzmocnienie zdolności obrony powietrznej.

