Reakcja UE na wojnę w Iranie
Unijni przywódcy ostrożnie zareagowali na sytuacją w Iranie, przestrzegając przed eskalacją. Reakcje europejskich rządów ujawniły natomiast istotne różnice w ocenie konfliktu.
Majid Asgaripour / Reuters / Forum
We wspólnym oświadczeniu wydanym po ataku USA i Izraela na Iran przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej António Costa nazwali sytuację w regionie niepokojącą. Wskazali też, że kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa nuklearnego i zapobieganie wszelkim działaniom, które mogłyby dalej eskalować napięcia lub podważać globalny reżim nierozprzestrzeniania broni jądrowej.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zwołała na niedzielę 1 marca br. nadzwyczajne posiedzenie Rady ds. Zagranicznych w formule wideokonferencji w związku z sytuacją w Iranie. Wstępne oświadczenia przywódców państw wskazują na różnice zdań w ocenie konfliktu, które mogą utrudnić UE wypracowanie spójnej odpowiedzi na rozwój sytuacji. We wspólnym oświadczeniu przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii (E3) podkreślili, że ich państwa nie uczestniczyły w atakach przeprowadzonych przez USA i Izrael, jednak pozostają w kontakcie z partnerami i potępiają irańskie kontrataki. Z kolei we wpisie na X premier Hiszpanii odrzucił jednostronne działania wojskowe USA i Izraela, które stanowią eskalację i przyczyniają się do bardziej niepewnego i wrogiego porządku międzynarodowego. Inaczej ocenił sytuację premier Czech Andrej Babiš – we wpisie na X zadeklarował wsparcie dla sojuszników i potępił niekontrolowany irański program jądrowy oraz wspieranie terroryzmu, uznając je za zagrożenie dla Europy.
Aktualnie rządy państw członkowskich koncentrują się na kwestiach praktycznych, w tym przede wszystkim zapewnieniu bezpieczeństwa obywateli UE w regionie.
