Radykalna prawica zwiększa stan posiadania po wyborach do senatu we Francji
Dobry wynik Zjednoczenia Narodowego (RN) – 9 dodatkowych mandatów – uzyskany w częściowych wyborach do Senatu, które odbyły się 27 września, wskazuje na rosnące poparcie dla tego ugrupowania przed wyborami prezydenckimi w 2027 r. Po raz pierwszy będzie ono mogło stworzyć własną grupę polityczną we francuskim senacie.
Wybory do francuskiego senatu (odnowionych zostało 178 z 348 mandatów) mają charakter pośredni. Senatorów wybiera bowiem kolegium elektorskie liczące 160 tys. osób, w skład którego wchodzą w przeważającej mierze delegaci rad miejskich. Wyników nie można zatem interpretować jako wyrazu poparcia elektoratu dla partii politycznych na poziomie ogólnonarodowym, jednak odzwierciedlają one preferencje wyborcze lokalnych polityków i działaczy. Historyczny sukces RN nie oznacza wysokiego wyniku w liczbach bezwzględnych – ugrupowanie uzyskało 9 nowych senatorów i ma ich teraz 12. Symbolicznym przełomem jest za to utworzenie przez RN własnej grupy politycznej (odpowiednika polskiego klubu senackiego), do którego należeć będzie też Unia Prawicy na Rzecz Republiki – jej liderem jest polityk ideologicznie bliski RN, Éric Ciotti. Dominującą siłą w senacie pozostają prawicowi Republikanie (LR) posiadający 125 mandatów (po utracie 6), którzy razem z partiami centrowymi mają w nim większość bezwzględną. Straty odnotowały także ugrupowania lewicowe, m.in. socjaliści i ekolodzy. Odnowienie ponad połowy składu francuskiego senatu było ostatnim testem wyborczym przed wyborami prezydenckimi przewidzianymi na kwiecień i maj przyszłego roku.
