Potencjalny strajk pracowników Samsunga zagraża rynkowi chipów
Południowokoreański producent układów scalonych Samsung Electronics stoi w obliczu jednego z najpoważniejszych strajków pracowniczych w swojej historii. Protest mógłby wpłynąć na globalne dostawy chipów.
20 maja związek zawodowy zawarł wstępne porozumienie z pracodawcą i strajk zapowiadany na koniec maja i początek czerwca został zawieszony. Decyzja została podjęta po interwencji premiera Kim Min-seoka i wyroku jednego z koreańskich sądów, który wymusił na części pracowników pozostanie w pracy.
Fabryki chipów Samsunga w Korei Południowej działają 24 godziny na dobę, na trzy zmiany. Strajk grozi znacznym ograniczeniem produkcji chipów (w tym chipów AI), ponieważ Samsung jest największym na świecie wytwórcą układów DRAM (układów pamięci dynamicznej), z 36-procentowym udziałem w rynku. Południowokoreańskie zakłady produkują komponenty laptopów i smartfonów, ale też niezbędne elementy składowe centrów danych i fabryk AI. 18-dniowy strajk mógłby zakłócić globalne dostawy pamięci DRAM o 3% do 4%, co prawdopodobnie spowodowałoby dalsze wzrosty ich cen, a w konsekwencji – cen samej elektroniki.
Sprawa z jednej strony uwidocznia zagrożenia związane z koncentracją produkcji kluczowych elementów nowych technologii jedynie w niewielkiej liczbie krajów, co może prowadzić do zaburzenia globalnych łańcuchów dostaw, z drugiej unaocznia, że w warunkach koncentracji strategicznych dostaw prawa pracownicze stają się pierwszą zmienną, którą państwo gotowe jest renegocjować.
