Plany dalszej "europeizacji" pomocy NATO dla Ukrainy
3 sierpnia br. nastąpiła zmiana dowódcy misji pomocy wojskowej USA dla Ukrainy (SAG-U) i zapowiedź przejęcia jej zadań przez misję NATO (NSATU). W ciągu roku ma dość do pełnej reorganizacji wsparcia NATO dla Ukrainy, ale już teraz widać wyzwania dla powodzenia tego procesu.
Nominowany przez Pentagon gen. Guillaume Beaurpere jest równocześnie szefem misji SAG-U (Security Assistance Group-Ukraine) oraz sojuszniczej NSATU (NATO Security Assistance and Training for Ukraine), które funkcjonują wspólnie przy Dowództwie Europejskim USA. Ich reorganizacja ma prowadzić do likwidacji SAG-U oraz przejęcia dowództwa NSATU przez generała z Kanady lub Europy. Plan ten odzwierciedla forsowaną przez kierownictwo Pentagonu koncepcję NATO 3.0 oraz malejący wkład USA w szeroko rozumianą pomoc dla Ukrainy. Administracja Donalda Trumpa nie blokuje działania NSATU i innych aktywności NATO na rzecz Ukrainy, ale obniżyła swoje zaangażowanie, a uzbrojenie dostarcza jedynie na zasadach komercyjnych. Choć kontynuacja NSATU może przebiegać bez większych problemów, to wyzwaniem dla Sojuszu mogą okazać się dostawy uzbrojenia z tzw. PURL (Prioritized Ukraine Requirements List). Od lata 2025 r. europejskie i kanadyjskie środki na rzecz PURL są przeznaczane na finansowanie zakupów w USA amunicji do zestawów rakietowych MRLS i HIMARS oraz przeciwpocisków Patriot. W krótkiej perspektywie brakuje ich licencyjnej produkcji w Europie oraz alternatyw. Problem pogłębiło szybkie zużycie Patriotów z rezerw Pentagonu i wolne tempo zwiększania ich produkcji w USA. Według mediów w 2025 r. kilka państw Sojuszu nie wniosło żadnego wkładu do PURL. Dopiero szczyt w Ankarze zadeklarował utrzymanie w br. pomocy dla Ukrainy o wartości 70 mld euro i kontynuację jej co najmniej na tym samym poziomie w 2027 r.

