Narastający spór o nową konstytucję Armenii
Polityczny konflikt o nową ustawę zasadniczą Armenii komplikuje proces pokojowy z Azerbejdżanem. Brak poparcia opozycji dla projektu rządowego utrudnia premierowi Nikolowi Paszynianowi przeprowadzenie w tej sprawie referendum.
Azerbejdżan uzależnia podpisanie parafowanego w sierpniu 2025 r. porozumienia pokojowego od zmiany armeńskiej konstytucji. Spór dotyczy preambuły odsyłającej do Deklaracji niepodległości z 1990 r., która przywołuje uchwałę o zjednoczeniu Armenii z Górskim Karabachem. Azerbejdżan interpretuje to jako pośrednie roszczenie terytorialne, czemu Armenia zaprzecza. Premier Nikol Paszynian podkreśla, że reforma jest sprawą wewnętrzną, ale zapowiada usunięcie tego odniesienia w nowej konstytucji. Rządzące ugrupowanie Umowa Społeczna dysponuje 64 ze 105 mandatów i brakuje mu 6 głosów do wymaganych 70 stanowiących większość konstytucyjną, by uchwalić nową ustawę zasadniczą i skierować ją do akceptacji przez społeczeństwo w drodze referendum. Prorosyjska opozycja – Silna Armenia i Sojusz Armenia – odmawia poparcia, argumentując, że zmiana nie zagwarantuje pokoju i może prowadzić do kolejnych żądań ze strony Azerbejdżanu. Paszynian przestrzega przed przedterminowymi wyborami, jeśli projekt nowej konstytucji nie uzyska wymaganej większości w legislatywie. Napięcia uwidoczniła bójka między posłami rządzącej partii a deputowanymi opozycji 29 października. Impas może opóźnić zawarcie pokoju, osłabić zaufanie do instytucji państwowych i pogłębić polaryzację polityczną.
