Napięcie wokół cieśniny Ormuz a negocjacje USA z Iranem

14.04.2026

Kwestia tranzytu przez cieśninę Ormuz stała się ponownie mocnym atutem Iranu w jego negocjacjach z USA. Obecne zawieszenie broni między tymi państwami wygaśnie 22 kwietnia i obie strony mogą ponownie eskalować działania w rejonie kluczowym dla eksportu ropy i LNG.

Ogłoszone 8 kwietnia br. zawieszenie broni między USA a Iranem nie zmniejszyło napięcia wokół cieśniny. Przywrócenie swobodnego tranzytu przez ten wąski przesmyk jest drugim, obok programu nuklearnego Iranu, punktem spornym w negocjacjach. Oba państwa mają długą historię kryzysów na wodach Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz, ale żaden nie miał takiej intensywności i tak destabilizującego wpływu na rynek surowców jak obecny (zob. Tabela). Równolegle do nieudanego pierwszego spotkania negocjatorów w Islamabadzie w dniach 11–12 kwietnia (drugie jest planowane na 18–19 bm.) USA wzmacniają swoje siły w sąsiedniej Zatoce Omańskiej o dodatkowy zespół okrętów z lotniskowcem USS George H.W. Bush i trałowcami. Prezydent Donald Trump ogłosił przy tym zamknięcie cieśniny Ormuz, częściowo już zablokowanej irańskimi minami (władze Iranu dotychczas pozwalały na ruch wybranych tankowców głównie z ropą dla Chin). Ponadto dowództwo sił USA w regionie (CENTCOM) zadeklarowało wprowadzenie blokady irańskich portów. Ryzyko wznowienia konfliktu pozostaje wysokie, gdyż obie strony nadal nie wykorzystały pełni swoich zdolności do kontroli akwenu. Perspektywa takiego scenariusza hamuje aktywność dyplomatyczną i wojskową sojuszników USA, którzy nie chcą się uwikłać w otwartą i długotrwałą wojnę z Iranem. Mimo wysokich strat Iran zachowuje wciąż niewykorzystane zdolności do minowania, ataków pociskami manewrującymi i dronami lub sabotażu tankowców. W połączeniu z podobnymi możliwościami i sprawdzoną taktyką proirańskich Hutich w Jemenie (blokada Morza Czerwonego i Suezu) może to usztywniać stanowisko Iranu w negocjacjach z USA.

O problemach z zapasami irańskiego uranu pisał Marcin Andrzej Piotrowski