Kryzys polityczny na Łotwie
14 maja br. premier Evika Siliņa poinformowała o swojej dymisji. Jest to efekt kryzysu politycznego na Łotwie, który trwa od dnia incydentu z upadkiem ukraińskich dronów w Łatgalii. Może to doprowadzić do ustanowienia rządu technicznego do czasu wyborów, które odbędą się 3 października br.
Po incydencie związanym z upadkiem dwóch ukraińskich dronów w okolicy miasta Rzeżyca doszło do kryzysu w koalicji rządzącej. Rozpoczął się on od dymisji ministra obrony Andrisa Sprūdsa, który wziął odpowiedzialność za zły stan obrony powietrznej kraju. Przebieg kryzysu dowodzi, że Rosja, wykorzystując wojnę z Ukrainą, może powodować poważne perturbacje polityczne w swoim sąsiedztwie. Obecna sytuacja na Łotwie pokazuje też, że jako państwo nie jest ona odporna na skutki incydentów wynikających z operacji rosyjskiej obrony powietrznej. Może to stanowić dla Rosjan zachętę do prowokowania kolejnych tego rodzaju wtargnięć – również w innych państwach bałtyckich – zwłaszcza w okresach przedwyborczych. Ponadto uzupełnienie wykrytych luk w zdolnościach obrony powietrznej, którego konieczność sygnalizował głównodowodzący łotewskich Narodowych Sił Zbrojnych gen. Kaspars Pudāns, może ulec opóźnieniu ze względu na trwający kryzys polityczny. To jeszcze bardziej zmniejszy odporność Łotwy na kolejne tego rodzaju incydenty.
AUTOR: Tomasz Zduńczyk
O ostatnim incydencie dronowym na Łotwie pisał Tomasz Zduńczyk