Korea Południowa wobec Strategii obrony narodowej USA

30.01.2026

Zapowiedziane w Strategii obrony narodowej USA (NDS) wzięcie przez Koreę Płd. głównej odpowiedzialności za jej obronę konwencjonalną jest zgodne z postulatami jej władz. Wątpliwości i obawy budzi jednak niejasność amerykańskich zobowiązań sojuszniczych w połączeniu z uznaniowym sposobem prowadzenia polityki przez Donalda Trumpa.

NDS uznaje Koreę Płd. za zdolną do przejęcia głównej odpowiedzialności za konwencjonalne odstraszanie Korei Płn. Amerykańskie oczekiwania są zgodne z planami Korei Płd. dotyczącymi rozbudowy własnych zdolności obronnych (w tym pozyskania okrętów podwodnych o napędzie jądrowym, na co wstępnie zgodził się Trump), zwiększenia wydatków na obronność (z obecnych 2,4% do 3,5% PKB) i przejęcia od USA kontroli operacyjnej (OPCON) nad jej wojskami w razie konfliktu do 2030 r. (obecnie w momencie wybuchu wojny siłami sojuszu dowodzi amerykański czterogwiazdkowy generał). Obawy Korei Płd. budzi jednak niejednoznaczność amerykańskich zobowiązań sojuszniczych. NDS nie precyzuje zakresu „kluczowego, ale ograniczonego wsparcia” USA, co rodzi ryzyko rozbieżności między sojusznikami. Choć tegoroczny budżet obronny USA zabrania redukcji wojsk amerykańskich w Korei Płd. (USFK) poniżej obecnych 28,5 tys. żołnierzy, to NDS sygnalizuje taką możliwość w kolejnych latach. Wypracowanie technicznych szczegółów modernizacji sojuszu będzie utrudniać postawa Trumpa, który wbrew intencjom Pentagonu antagonizuje Koreę Płd. kolejnymi groźbami nałożenia ceł. Zwiększeniu potencjału militarnego i roli Korei Płd. w sojuszu będzie starała się zapobiec Korea Płn. Rozwój jej arsenału nuklearno-rakietowego i działania poniżej progu wojny będą służyły wykazaniu braków Południa w dowodzeniu i zdolnościach, uniemożliwiających transfer OPCON.

O nowej strategii obrony narodowej USA pisał Artur Kacprzyk