Korea Południowa rozważa militarne wsparcie USA w cieśninie Ormuz
Wysłanie sił zbrojnych przez Koreę Południową do cieśniny Ormuz odpowiadałoby na żądania Donalda Trumpa, ale groziłoby dalszym spadkiem poparcia społecznego dla administracji Lee Jae-myunga.
Choć władze Republiki Korei nie podjęły decyzji w tej sprawie, to w południowokoreańskich mediach spekuluje się o ewentualnym wysłaniu na Bliski Wschód morskiego samolotu patrolowego P-8A Poseidon lub jednostek odpowiedzialnych za wykrywanie i usuwanie min. Wyjście naprzeciw oczekiwaniom USA mogłoby wzmocnić pozycję Korei Płd. w negocjacjach dotyczących przejęcia od USA kontroli operacyjnej nad swoimi wojskami w razie konfliktu, zwodowania okrętów podwodnych o napędzie jądrowym i wspólnej polityki wobec KRLD. Wsparcie działań na rzecz przywrócenia swobody żeglugi w cieśninie Ormuz służyłoby też bezpieczeństwu energetycznemu Korei Płd., która co najmniej 50% ropy naftowej sprowadza z Bliskiego Wschodu. Wysłanie sił zbrojnych poza granice kraju wymagałoby jednak zgody zwykłej większości w parlamencie, co byłoby utrudnione w świetle nastrojów społecznych – ponad połowa ankietowanych (w tym aż 70% zwolenników partii rządzącej) sprzeciwia się temu pomysłowi. Lee Jae-myung może być niechętny podejmowaniu decyzji, które dodatkowo osłabiłyby rekordowo niskie poparcie dla jego rządu (33%, spowodowane m.in. niezadowoleniem z rosnących cen nieruchomości i przetasowań personalnych w gabinecie). Zaangażowanie militarne Korei Płd. groziłoby też eskalacją napięć z Iranem, który mógłby zatrzymywać południowokoreańskie statki handlowe. Mogłoby też dać Stanom Zjednoczonym podstawę do wysuwania kolejnych żądań, w tym zwiększenia wsparcia w cieśninie.
