Konflikt podczas przekazywania władzy w Chile
Reprezentujący radykalną prawicę prezydent elekt José Antonio Kast ogłosił decyzję o przerwaniu procesu przejmowania władzy od lewicowego rządu ustępującego prezydenta Gabriela Boricia, tłumacząc to utratą zaufania.
Po zwycięstwie w grudniowych wyborach Kast miał poprawne relacje z Boriciem mimo różnic ideologicznych. Do incydentu doszło krótko przed zaplanowaną na 11 marca inauguracją nowego prezydenta. Główną przyczyną są kontrowersje wokół chilijsko-chińskiego projektu podmorskiego kabla telekomunikacyjnego. Chodzi m.in. o przepływ informacji w sprawie decyzji USA z 20 lutego br. o objęciu sankcjami wizowymi trzech członków chilijskich władz, którzy są odpowiedzialni za to przedsięwzięcie. Boric zapewniał, że uprzedzał o tym Kasta, ten jednak zaprzeczył i odwołał wszystkie spotkania swojego zespołu z rządem. Prezydent nazwał decyzję intencjonalnym wywoływaniem napięć. Kast zdecydował o wszczęciu postępowania przeciwko obecnemu rządowi w związku z zastrzeżeniami m.in. co do wydatków publicznych i nominacji urzędniczych. Chile wyróżnia się na tle państw latynoamerykańskich bardzo rozwiniętą współpracą gospodarczą z Chinami i jednocześnie dobrymi relacjami z USA. Objęcie rządów przez Kasta może oznaczać dążenia do zacieśnienia stosunków z tym drugim państwem. O tym, że takie oczekiwania ma administracja Donalda Trumpa, świadczy zaproszenie prezydenta elekta na prezydencki szczyt „Tarcza Ameryk”, który odbył się 7 marca br. na Florydzie z udziałem kilkunastu prezydentów z Ameryki Łacińskiej i Karaibów.
