Kolejne wybory w Serbii z nieprawidłowościami i nadużyciami
Przebieg częściowych wyborów samorządowych w Serbii z 29 marca br. w 10 gminach potwierdził nieprawidłowości i nadużycia przy głosowaniach w tym państwie. Utrwalanie uchybień demokracji coraz bardziej rzutuje na proces integracji Serbii z Unią Europejską.
Kolejne częściowe wybory samorządowe – po podobnych w czerwcu i listopadzie 2025 r. – w gminach, gdzie upływała kadencja władz, wygrała Serbska Partia Postępowa (kierowana w istocie przez prezydenta Aleksandra Vučicia) zwykle wraz z koalicjantami ze współrządzącej Socjalistycznej Partii Serbii. Ogólnie odnotowała jednak słabsze wyniki niż poprzednio, a w niektórych gminach różnica między nią a listami opozycji i studentów (wspólnymi bądź osobnymi) była bardzo niewielka (choć w kilku innych była znacząca). Zorganizowani studenci jako kandydaci w wyborach są nowym elementem serbskiej sceny politycznej, co jest wynikiem organizowanych przez nich protestów ogólnokrajowych po katastrofie budowlanej w Nowym Sadzie z końca 2024 r., w której zginęło 16 osób, a której przyczynę widzą w korupcji we władzach centralnych. Utrwalającym się zaś elementem w wyborach w Serbii są jest odbieganie od standardów demokratycznych. Cechują je nie tylko m.in. nierzetelne spisy wyborców i ich zorganizowane dowożenie, presja na nich czy wręcz kupowanie głosów, nieprzestrzeganie tajności głosowania czy wykorzystywanie zasobów państwowych do celów partyjnych, lecz także przemoc, w tym ataki na wyborców i dziennikarzy. Przy okazji tych wyborów potwierdziły to zarówno miejscowe organizacje pozarządowe, jak i np. Rada Europy. Europejska komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos wskazała na wolne wybory jako fundamentalnie istotne w państwie kandydującym do UE, zaś na te nadużycia jako nieakceptowalne i wezwała władze Serbii do ich wyjaśnienia.
O protestach studentów w Serbii pisał Tomasz Żornaczuk
