Kalkulacje strategiczne Izraela wobec USA i Iranu

27.02.2026

26 lutego br. negocjatorzy USA i Iranu potwierdzili kontynuację ich rozmów i włączenie do nich MAEA. Ewentualne kompromisy Iranu w sprawie programu nuklearnego pod presją i z udziałem USA poważnie zawęziłyby możliwości jednostronnych działań Izraela.

Iran nalega obecnie na zachowanie zdolności do produkcji niskowzbogaconego uranu, dopuszcza możliwość zawieszenia części swoich prac nuklearnych na okres 3–5 lat i oferuje USA współpracę przy wydobyciu swoich ropy i minerałów. Doniesienia mediów sugerują też większą elastyczność USA w kwestii programu rakietowego Iranu, który odrzuca ograniczenia takich zdolności wojskowych. Kompromisy w tych kwestiach mogłyby być satysfakcjonujące dla prezydenta Donalda Trumpa, pozwoliłyby mu bowiem na uniknięcie ryzyka, jakie towarzyszy opcjom wojskowym USA wobec Iranu. Rozwiązania dyplomatyczne mogą być jednak uznane przez Izrael za niewystarczające i gorsze dla jego interesów niż treść umowy nuklearnej (JCPOA) z 2015 r. Taki scenariusz i wycofanie obecnego wzmocnienia sił USA na Bliskim Wschodzie pozostawiłyby Izrael w obliczu zagrożenia rozbudową arsenału rakietowego Iranu, a po 3–5 latach – przed groźbą ponownego wzbogacania przez to państwo uranu na wyższych poziomach. Ponadto zmniejszona presja wojskowa i ekonomiczna na Iran mogłaby pomóc w jego wewnętrznej stabilizacji oraz łagodniejszym przejściu sukcesji władzy po wiekowym Alim Chamenei. Taki rozwój sytuacji zawężałby możliwości jednostronnych uderzeń Izraela przeciwko arsenałowi i zapleczu produkcyjnemu pocisków dalekiego zasięgu Iranu. Niewykluczone, że Izrael będzie starał się powstrzymać ten scenariusz, podobnie jak w czerwcu 2025 r., poprzez zainicjowanie ataków na Iran.

O historii programu nuklearnego Iranu i JCPOA pisał wcześniej Marcin Andrzej Piotrowski