Irańskie drony spadają na Azerbejdżan

06.03.2026

5 marca dwa irańskie drony uderzyły w lotnisko i w okolice szkoły w azerbejdżańskiej eksklawie Nachiczewan. Iran zrzucił winę na Izrael, a prezydent Ilham Alijew ostrzegł, że incydent nie pozostanie bez odpowiedzi.

W wyniku ataku na azerbejdżańską republikę autonomiczną ranione miały zostać cztery osoby. W związku ze zdarzeniem prezydent Azerbejdżanu zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Zapowiedział postawienie azerbejdżańskich sił zbrojnych w stan gotowości i groził Iranowi działaniami odwetowymi. Nazwał postawę południowego sąsiada skrajnie niewdzięczną i skandaliczną. Dzień wcześniej wpisał się do księgi kondolencyjnej w irańskiej ambasadzie w Baku, wyrażając ubolewanie z powodu zabicia przez Amerykanów irańskiego przywódcy duchowego Alego Chamenei. Od lat utrzymują się napięcia w stosunkach irańsko-azerbejdżańskch. W 2023 r. doszło do ataku terrorystycznego na ambasadę Azerbejdżanu w Teheranie. Ponadto irańskie władze stale obawiały się separatyzmu w północnej części państwa zamieszkiwanej przez azerbejdżańską mniejszość liczącą wg różnych szacunków od 10 mln do 25 mln osób pochodzenia azerbejdżańskiego (16–25% całej populacji Iranu). W końcu Azerbejdżan był oskarżany o użyczanie terytorium swojego państwa Izraelowi do przeprowadzania ataków na Iran w czerwcu ub.r. Trudno się jednak spodziewać, by obecny incydent mógł eskalować i przekształcić się w bezpośredni konflikt między państwami – nastąpi raczej ochłodzenie stosunków.