Gruzińskie Marzenie dąży do delegalizacji opozycji

19.10.2026

Zakaz działalności pięciu opozycyjnych partii umocni pozycję Gruzińskiego Marzenia i utrudni zmianę władzy w Gruzji. Wraz z likwidacją wolnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego będzie to skutkować pełną konsolidacją autorytaryzmu.

Pierwszy wniosek delegalizacyjny do Sądu Konstytucyjnego Gruzińskie Marzenie złożyło jeszcze jesienią 2025 r. w sprawie trzech ugrupowań – Zjednoczonego Ruchu Narodowego (partii byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego, rządzącej w latach 2003–2012), Achali i Lelo dla Gruzji. W kwietniu 2026 r. dodało Federalistów, a we wrześniu partię Dla Gruzji byłego premiera Giorgiego Gacharii. Partia rządząca zarzuca tym ugrupowaniom podważanie legalności gruzińskich władz i porządku konstytucyjnego, powołując się na art. 23 ustawy zasadniczej, który dopuszcza zakaz funkcjonowania partii dążących m.in. do siłowego obalenia ustroju. 13 października Sąd dopuścił sprawę do rozpoznania. Pierwsze przesłuchania mają się odbyć w dniach 21–23 tego samego miesiąca. Opozycja zapowiedziała protesty, których kulminacją ma być wiec 28 października, w drugą rocznicę rezygnacji przez rząd Gruzińskiego Marzenia z negocjacji akcesyjnych z UE. Komisja Wenecka ostrzegła, że rozszerzenie zakazu działalności partii na poszczególnych ich członków narusza prawa wyborcze i pluralizm polityczny. Natomiast Parlament Europejski wezwał do wycofania wniosku i ponowił apel o sankcje wobec przedstawicieli gruzińskich władz. Delegalizacja ograniczyłaby wyborcom wybór i osłabiła kontrolę nad rządzącymi. Pogłębiłaby też kryzys w stosunkach z UE, która stale wskazuje na regres demokracji i praworządności jako przeszkodę w dalszej integracji Gruzji.

O Gruzji jako o kraju kandydującym do UE tylko z nazwy pisał Wojciech Wojtasiewicz