Eskalacja antyrządowych protestów w Boliwii

20.05.2026

W ramach narastających od początku maja blokad kraju i protestów różnych grup zawodowych i społecznych postulaty ekonomiczne zmieniły się w żądania ustąpienia rządu prezydenta Rodrigo Paza, który przejął władzę w listopadzie ub.r.

Wskutek licznych blokad dróg oraz marszów osób protestujących przeciwko polityce rządu i domagających się np. podwyżek wynagrodzenia doszło do poważnych trudności z dystrybucją i dostępem do artykułów pierwszej potrzeby w Boliwii. Zarzewiem konfliktu stał się obszerny pakiet liberalnych reform, który rząd Paza próbuje przeforsować w odpowiedzi na pogłębiający się kryzys gospodarczy w Boliwii. Kontrowersje budzą m.in. plany prywatyzacji w różnych sektorach, w tym wydobywczym i naftowym, oraz zmian ustrojowych. Wśród manifestujących grup znaleźli się m.in. nauczyciele, górnicy i pracownicy sektora transportowego. Duży wkład w zaognienie protestów antyrządowych mieli Boliwijska Centrala Robotnicza (główna organizacja związkowa) i przedstawiciele ludów rdzennych, w tym zwolennicy b. lewicowego prezydenta Evo Moralesa, rządzącego w latach 2006–2019, oraz on sam. Rząd Paza z różnym skutkiem starał się negocjować z poszczególnymi grupami i próbował ustabilizować sytuację, wysyłając siły policyjne. Niedobory żywności, leków i paliw w odciętych regionach chciał przełamać poprzez ustanowienie mostu powietrznego, w czym pomógł rząd Argentyny, przekazując pomoc humanitarną. Różne państwa latynoamerykańskie i USA poparły rząd Paza i sprzeciwiły się próbom destabilizacji porządku demokratycznego w Boliwii.