Dyskusja o powrocie Wielkiej Brytanii do UE w cieniu kryzysu Partii Pracy

20.05.2026

Po klęsce Partii Pracy w wyborach lokalnych z 7 maja br. kwestia brytyjskiego powrotu do UE stała się elementem rywalizacji o przywództwo laburzystów. Mobilizuje jednocześnie elektorat probrexitowy wokół Partii Reformy.

Wybory potwierdziły słabość tradycyjnego duopolu laburzystowsko-konserwatywnego (utrata ok. 1500 z 2500 mandatów przez laburzystów i ok. 430 z 1200 przez torysów). Partia Reformy uzyskała ok. 1500 nowych mandatów, zaś Zieloni osiągnęli rekordowe wyniki w dużych miastach. Kryzys wizerunkowy premiera Keira Starmera szybko przekształcił się w debatę o brexicie. Były minister zdrowia Wes Streeting nazwał go „katastrofalnym błędem”. Faworyt do zastąpienia Starmera, burmistrz Manchesteru Andy Burnham, deklarował chęć powrotu Wielkiej Brytanii do UE „za jego życia”, choć wykluczył obecnie kampanię na rzecz ponownego członkostwa z uwagi na starania o mandat poselski w probrexitowym okręgu Makerfield. Rząd stoi przed dylematem między odzyskiwaniem elektoratu proeuropejskiego a utrzymaniem poparcia w regionach postindustrialnych. Większość laburzystów chce bliższych relacji z UE z powodów gospodarczych i ideowych, jednak Starmer obawia się, że powrót do sporów o brexit dodatkowo wzmocni Partię Reformy. Z perspektywy UE ewentualny proces ponownego przystąpienia Wielkiej Brytanii do UE oznaczałby brak dawnych wyjątków dla tego kraju dotyczących strefy Schengen, euro i składki budżetowej. W tym kontekście odwrócenie brexitu wydaje się mało prawdopodobne w średnim okresie.

O wzroście poparcia dla ugrupowań antyestablishmentowych na brytyjskiej scenie politycznej pisał Przemysław Biskup