Dymisja ministra eksponuje brytyjski kryzys finansowania obrony

12.06.2026

Dymisja ministra obrony Johna Healeya i jego zastępcy ds. sił zbrojnych Ala Carnsa (11 czerwca br.) ujawniły skalę niedofinansowania armii przez rząd Keira Starmera. Luka między wymaganiami Strategicznego przeglądu obronnego (SDR2025) a budżetem sięgnie w najbliższych latach kilkudziesięciu miliardów funtów, nawet mimo rekordowego ograniczenia liczebności sił zbrojnych.

Powodem rezygnacji Healeya był kształt Planu inwestycji w obronność (DIP), który w jego ocenie nie zapewnia utrzymania gotowości operacyjnej i modernizacji sił zbrojnych. Niepewny jest m.in. zakup samolotów F‑35A, przewidzianych jako wkład do natowskiego programu nuclear sharing. Opóźnienie realizacji programu nie podważyłoby strategicznego odstraszania opartego na okrętach podwodnych z pociskami Trident, ale osłabiłoby politycznie taktyczno-operacyjne odstraszanie nuklearne NATO. Równocześnie niski poziom gotowości okrętów podwodnych klas Vanguard (przenoszących Tridenty) i wielozadaniowych Astute ogranicza zdolność do odstraszania Rosji i monitorowania jej floty na północnym Atlantyku. Strukturalne niedofinansowanie brytyjskich sił zbrojnych objawia się m.in. niedoborami amunicji, personelu, zdolności przemysłowych i do obrony powietrznej. Brytyjskie siły zbrojne są liczebnie najmniejsze od epoki napoleońskiej, a niskie tempo wzrostu gospodarczego uniemożliwia szybkie zwiększenie nakładów na obronę bez cięć wydatków socjalnych i klimatycznych. Przekształcenie brytyjskiego sporu budżetowego w problem wiarygodności sojuszniczej z powodu poważnych rozbieżności między deklaracjami a zdolnościami bezpośrednio osłabia NATO, zwłaszcza wobec presji USA na zwiększenie europejskiego wkładu we wspólną obronę.

O brytyjskiej polityce odstraszania nuklearnego pisał Artur Kacprzyk