Drugi szczyt Tarczy Ameryk

30.09.2026

Głównym rezultatem spotkania przywódców 15 państw na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (22 września) była deklaracja wspólnych działań na rzecz regionalnego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego.

Tarczę Ameryk (TA) zainaugurował w marcu br. Donald Trump z udziałem – głównie bliskich mu ideologicznie – przywódców kilkunastu państw latynoamerykańskich i karaibskich. Celem miało być zwalczanie karteli narkotykowych przy wsparciu (m.in. militarnym) i pod przewodnictwem USA. Z wrześniowego spotkania wynika, że współpraca ta ma być rozwinięta i poszerzona o sferę gospodarczą, w tym ochronę łańcuchów dostaw surowców krytycznych i wzmocnienie mechanizmów weryfikacji inwestycji. Uczestnicy szczytu mają zwiększyć presję na 24 grup przestępczych określonych w deklaracji końcowej jako organizacje terrorystyczne (10 z nich działa jednak w Brazylii i Meksyku, które nie należą do TA). W ramach walki z kartelami zapowiedziano też uruchomienie mechanizmów przewidzianych w Międzyamerykańskim traktacie o wzajemnej pomocy z 1947 r. Takie sformułowanie planów może świadczyć o dążeniach administracji Trumpa do przekształcenia TA w swego rodzaju regionalny sojusz wojskowy. W ściślejszej współpracy w sferze bezpieczeństwa i gospodarczej USA widzą zapewne większe możliwości biznesowe i w ograniczaniu wpływów Chin na zachodniej półkuli. Dla przywódców państw uczestniczących w TA zaangażowanie w tę inicjatywę jest ważnym instrumentem zacieśniania relacji z USA i uzyskiwania wsparcia tego państwa w walce z przestępczością, a dzięki temu wzmacniania własnej pozycji politycznej.

O inauguracyjnym szczycie Tarczy Ameryk pisał Bartłomiej Znojek