Decyzja WHO szansą wzmocnienia systemu zapobiegania pandemiom
90
02 GRU 2021

W dniach 29 listopada – 1 grudnia br. odbyła się druga w historii Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) specjalna sesja jej najwyższego organu, Światowego Zgromadzenia Zdrowia (WHA). Wzięli w niej udział m.in. Dyrektor Generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, szefowie rządów lub ministrowie zdrowia większości państw członkowskich i przedstawiciele UE. Podczas sesji podjęto decyzję o rozpoczęciu i harmonogramie negocjacji nowego instrumentu służącego zapobieganiu i reagowaniu na pandemie. To, czy powstanie i będzie skuteczny, nie jest jednak przesądzone, m.in. ze względu na niechęć części państw do ograniczania ich swobody reagowania na zagrożenia dla zdrowia publicznego lub zaciągania twardych zobowiązań prawnych.

Fot. Russian Foreign Ministry/TASS

Jakie są główne ustalenia sesji?

W decyzji przyjętej 1 grudnia br. członkowie WHO uzgodnili rozpoczęcie najpóźniej 1 marca 2022 r. negocjacji „konwencji WHO, porozumienia lub innego międzynarodowego instrumentu” służącego zapobieganiu i odpowiedzi na pandemie. Zgoda na jedynie takie sformułowanie oznacza, że nadal nie ma wśród państw WHO jednomyślności co do zawarcia w tej materii umowy międzynarodowej, na co nalega zwłaszcza UE. Ta możliwość pozostaje otwarta, jednak prawdopodobne jest też przyjęcie instrumentu niewiążącego prawnie, którego późniejsze egzekwowanie może być utrudnione. Pozytywnie należy ocenić ustalenie dość dokładnego harmonogramu prac, który m.in. nakazuje przedstawienie WHA w 2023 r. raportu z postępów negocjacji i w 2024 r. – dokumentu będącego efektem rozmów. Są to terminy krótkie w porównaniu z przyjmowanymi przy negocjacjach innych traktatów czy regulacji, a wypracowanie skutecznego rozwiązania w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia rozmów byłoby sukcesem.

Jakie były okoliczności podjęcia decyzji?

Specjalna sesja, na której została uchwalona decyzja, odbyła się w trakcie kolejnego wzrostu liczby zakażeń COVID-19 w skali globalnej, zwłaszcza w Europie (tzw. czwartej fali), oraz kilka dni po zidentyfikowaniu przez WHO nowego wariantu koronawirusa, nazwanego Omikron, podejrzewanego o dużo większą zakaźność niż poprzednie. Te wydarzenia stały się przesłanką do wprowadzenia przez część państw rozwiniętych ograniczeń podróży z Afryki (gdzie odkryto pierwsze ogniska zakażeń) oraz odwołania spotkania głównego organu Światowej Organizacji Handlu (WTO) zaplanowanego na początek grudnia br. Miała być na nim dyskutowana kwestia czasowego zwolnienia z ochrony patentowej leków i szczepionek przeciwko COVID-19. Przyjęte kroki skrytykowały państwa rozwijające się, zarzucając państwom rozwiniętym podejmowanie nieproporcjonalnych działań, egoizm i uleganie interesom koncernów farmaceutycznych. Trudna sytuacja ułatwiła jednak osiągnięcie konsensusu co do rozpoczęcia dyskusji o nowym instrumencie mogącym zapobiec podobnym przypadkom.

Jakie są perspektywy negocjacji?

Rozmowy nie będą łatwe, gdyż ewentualny dokument będzie musiał objąć kwestie takie jak ograniczenia przepływu osób, handlu czy turystyki. Część państw, w tym Brazylia, Chiny i Rosja, sprzeciwia się wiążącym zobowiązaniom w tym zakresie, motywując to obawami o naruszenie ich suwerenności w zakresie reagowania na zagrożenia dla zdrowia publicznego. Są też sceptyczne w kwestii monitorowania sytuacji epidemicznej przez podmioty z zewnątrz. USA, początkowo niechętne jakimkolwiek negocjacjom pod pretekstem konieczności skupienia się na walce z pandemią, złagodziły stanowisko. Mają jednak wątpliwości co do ewentualnego traktatu ze względu na potencjalne problemy z jego ratyfikacją przez Kongres. Państwa rozwinięte i rozwijające dzieli ponadto m.in. spojrzenie na kwestie dzielenia się efektami badań medycznych i transferu technologii. Kraje uboższe liczą na korzyści w tej sferze w zamian za gotowość do szybkiego informowania o nowych zagrożeniach.

Jakie znaczenie ma decyzja dla UE i Polski?

Przyjęcie decyzji jest umiarkowanym sukcesem dyplomatycznym UE. Jej przedstawiciele, w tym przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, od listopada ub.r. zabiegali o wzmocnienie zdolności społeczności międzynarodowej do zapobiegania pandemiom i reagowania na nie. To w dużej mierze dzięki unijnym wysiłkom doszło do zwołania specjalnej sesji WHA, podczas której zapadła decyzja. Dla Polski, która podobnie jak inne państwa członkowskie Unii będzie brać udział w rozmowach, będą one okazją do uczestnictwa w kształtowaniu międzynarodowego systemu zapobiegania zagrożeniom dla zdrowia publicznego, którego działanie może mieć w przyszłości poważne skutki także dla gospodarki czy poszanowania praw człowieka. Wypracowanie polskiego stanowiska negocjacyjnego będzie więc wymagać zaangażowania różnych resortów.