Benjamin Netanjahu ponownie w Białym Domu

03.08.2026

Lipcowa wizyta premiera Izraela w USA była siódmą w trakcie obecnej kadencji Donalda Trumpa. Dla Netanjahu utrzymanie wsparcia ze strony USA jest jednym z najważniejszych celów z uwagi na trwającą kampanię wyborczą do Knesetu.

Relacje izraelsko-amerykańskie pozostają napięte, co dotyczy też relacji między oboma przywódcami. Netanjahu jest postrzegany przez część administracji, Partii Republikańskiej i ich elektoratu jako współodpowiedzialny za wciągnięcie USA w otwarty konflikt z Iranem, a w rezultacie za spadek poparcia dla Republikanów przed wyborami połówkowymi. Z kolei według części elektoratu izraelskiego i opozycji presja amerykańska ogranicza swobodę działania Izraela w Libanie, Syrii i Strefie Gazy. Rząd Netanjahu postuluje utrzymanie presji militarnej na Iran, choć jednocześnie wykorzystuje moment, w którym ciężar konfrontacji z Iranem ponoszą USA i państwa arabskie. Takie decyzje USA z ostatnich tygodni jak chęć sprzedaży samolotów F-35 do Turcji i zawarcie umowy nuklearnej z Arabią Saudyjską uderzają w strategiczne interesy Izraela. Izraelskie władze szczególnie negatywnie odebrały treść czerwcowego projektu porozumienia amerykańsko-irańskiego – ostatecznie niezrealizowanego – która pomijała istotne dla nich kwestie, w tym tę dotyczącą broni balistycznej. Rozdźwięk w relacjach dwustronnych uderza w wizerunek Netanjahu jako polityka gwarantującego stałe poparcie USA dla Izraela. Mimo to zabiega on o bezpośrednie poparcie Trumpa w swojej kampanii wyborczej do Knesetu.

Więcej o działaniach Donalda Trumpa względem izraelskich władz pisał Michał Wojnarowicz