Atak USA na Iran wzmocni sojusz chińsko-rosyjski

01.03.2026

Zabicie ajatollaha Chamenei, a wcześniej pojmanie Maduro oraz zapowiedzi interwencji na Kubie, to dla Chin i Rosji potwierdzenie, że celem Trumpa jest zmiana reżimu politycznego w państwach uznawanych przez USA za wrogie. Efektem będzie wzmocnienie współpracy chińsko-rosyjskiej.

Majid Asgaripour / Reuters / Forum

Fundamentem tzw. sojuszu chińsko-rosyjskiego, który został wzmocniony po rosyjskiej agresji na Ukrainę, jest strach obu państw przez obaleniem ich reżimów przez siły zachodnie, głównie USA. Potwierdza to zarówno ich wspólna narracja dotycząca przyczyn wojny na Ukrainie – czyli rzekomy nacisk USA i NATO (poprzez jego rozszerzanie na wschód) na Rosję, która wobec tego musi się bronić, jak i nazwanie relacji chińsko-rosyjskiej mianem współpracy „plecy do pleców” (beikaobei hezuo). Oznacza ona rodzaj porozumienia, zgodnie z którym oba państwa nie będą eskalować różnic w swoich interesach, szczególnie we wspólnym sąsiedztwie. W efekcie pomoże to skoncentrować się Rosji na Europie, a Chinom na Azji oraz wspólnie na zagrożeniu płynącym z USA i państw zachodnich. Potwierdzeniem takiego myślenia jest postępująca w ostatnich latach w Chinach „sekurytyzacja” państwa, którą można interpretować jako przygotowywanie się ChRL na możliwy konflikt zbrojny ze Stanami Zjednoczonymi. Koncyliacyjne gesty prezydenta USA wobec Rosji w procesie negocjacji zakończenia wojny na Ukrainie nie zmieniają kalkulacji rosyjskiego prezydenta dot. korzyści płynących ze współpracy z ChRL. Nieprzewidywalność i zmienność decyzji Trumpa tylko potwierdza wartość współpracy Putina i Xi Jinpinga w obronie ich reżimów. Choć nie należy się spodziewać żadnych konkretnych działań Rosji i Chin wpierających Iran – poza dyplomatyczną retoryką – to wymiernym efektem amerykańskiego ataku będzie zacieśnienie sojuszu chińsko-rosyjskiego.

O współpracy Chiny-Rosja wobec USA pisał Marcin Przychodniak