Śmierć prezydenta Czadu wyzwaniem dla stabilności Sahelu
34
19 kwietnia br. prezydent Czadu Idriss Déby zmarł w wyniku ran odniesionych podczas starcia antyrządowych rebeliantów z oddziałami państwowych sił zbrojnych, które wizytował. Władzę przejęło wojsko i ogłosiło nowym przywódcą 37-letniego syna prezydenta. Państwu grozi destabilizacja, która obniży zdolność sił Sahel G5 do działania przeciw bojówkom dżihadystów w regionie.
Fot. AMMAR AWAD/Reuters

Na czym opierała się polityka Déby’ego?

Déby, były szef sztabu armii, siłowo przejął władzę w 1990 r. i od tego czasu koncentrował się na kwestiach bezpieczeństwa, zaniedbując rozwój państwa. Prowadził politykę klanową – w ostatnich latach coraz mniej skutecznie – a opozycja wobec jego rządów, wywodząca się także spośród jego własnej grupy etnicznej Zaghawa, przybierała formę zbrojną. Był silnie związany z Francją (został tam pilotem wojskowym), która opierała swoją wojskową strategię w regionie na utrzymaniu stabilności Czadu, a w praktyce – na popieraniu Déby’ego. Dlatego w 2008 i 2019 r. Francja udzieliła mu pomocy wojskowej w walkach z antyrządowymi rebeliantami. Wojska czadyjskie poprzedzały oddziały francuskie podczas wyzwalania miast Mali w 2013 r. W stolicy Czadu, Ndżamenie, Francuzi ulokowali kwaterę główną misji Barkhane (jest tam też baza USA).

Jakie jest regionalne znaczenie Czadu?

Siły lądowe Czadu są uznawane za najskuteczniejsze w regionie. W konflikcie z Libią w latach 80. XX w. odniosły pod dowództwem Déby’ego zwycięstwo dzięki nowatorskiemu użyciu pikapów marki toyota wyposażonych w karabiny maszynowe (tzw. wojna toyot), co dziś jest powszechną metodą prowadzenia walk w regionie. Po upadku władzy płk. Kaddafiego w Libii Czad stał się najczęściej interweniującym państwem regionu. W ostatniej dekadzie okazało się to kluczowe w walce z dżihadystami. Wojska czadyjskie weszły m.in. do Nigerii, walcząc przeciw ekstremistom z Boko Haram w 2015 r. W lutym br. Déby ogłosił wysłanie batalionu 1200 żołnierzy w ramach sił Sahel G5 na pogranicze Mali, Nigru i Burkiny Faso, najniebezpieczniejszego dziś obszaru Sahelu, co zwiększy bezpieczeństwo działających tam misji ONZ i UE.

Jaki jest związek z konfliktem w Libii?

Zbrojna opozycja przeciw Déby’emu lokowała się najczęściej na pograniczu Czadu i Libii. Są to tereny zamieszkiwane przez ludność Tubu, marginalizowaną za czasów Kaddafiego, której znaczenie w Libii i regionie wzrosło po jego upadku. Spośród Tubu rekrutował się Front na rzecz Zmiany i Zgody w Czadzie (FACT), który 11 kwietnia, w dniu wyborów prezydenckich w Czadzie, rozpoczął z Libii atak z zamiarem zdobycia Ndżameny. W starciu z rebeliantami z FACT zginął Déby. Czadyjskie i sudańskie ugrupowania rebelianckie uczestniczyły jako najemnicy w libijskiej wojnie domowej, gdzie zaopatrywały się i wzbogacały. Stały się najliczniejszymi zagranicznymi siłami w Libii – dziś RB ONZ wzywa je do opuszczenia tego państwa, aby wzmocnić nowy rząd jedności Abdula Dbaibaha.

Jakie będą konsekwencje śmierci Déby’ego dla państwa, regionu i UE?

Czadyjski system polityczny, oparty na rządach jednostki, nie jest zdolny do płynnej tranzycji – po śmierci Deby’ego zamiast organów konstytucyjnych władzę objęła junta wojskowa. Wyznaczyła na przywódcę syna prezydenta, 37-letniego Mahamata Idrissa Déby’ego, zapowiadając wybory za 18 miesięcy. Wątpliwe jednak, by wojskowi tak długo zachowali władzę. Frakcje zbrojnej opozycji spróbują zjednoczyć się i przejąć stolicę, wykorzystując społeczny sprzeciw wobec prób ustanowienia rządów dynastycznych, a także niskie morale armii (aby je wzmocnić, Déby w ostatnich dniach próbował sam poprowadzić wojsko przeciw FACT). W efekcie spadnie, przynajmniej czasowo, zaangażowanie regionalne Czadu. Zwiększy to swobodę działania sił ekstremistów powiązanych z al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim, zwłaszcza w Mali, Burkina Faso i Nigrze. Osłabnąć może misja ONZ MINUSMA, w ramach której czadyjski kontyngent jako jedyny podjął się patrolowania północnego Mali. UE, prowadząca m.in. w Mali misję szkoleniową dla armii, nie będzie więc mogła liczyć na szybkie usamodzielnienie się sił G5 Sahel. Zostanie postawiona przed koniecznością zwiększenia i wydłużenia zaangażowania w regionie, np. przez rozbudowę misji sił specjalnych Takuba oraz szkoleniowej dla armii malijskiej, w której od stycznia br. do 2022 r. uczestniczyć będzie m.in. Eurokorpus.