Rosyjsko-białoruskie porozumienia w sprawie cen węglowodorów
2
Po kilkumiesięcznych negocjacjach Białoruś i Rosja porozumiały się co do kontraktów na dostawy ropy i gazu w 2021 r. Cena gazu będzie porównywalna do tej z 2020 r. i wyniesie ok. 127 dol. za 1000 m3. Z kolei rosyjskie koncerny naftowe zobowiązały się do dostarczenia Białorusi w 2021 r. 18 mln ton ropy naftowej. Białoruskim władzom nie udało się jednak uzyskać żadnych ulg, co po raz kolejny niekorzystnie odbije się na stanie finansów państwa.

Co przewiduje kontrakt gazowy?

Białoruś jest całkowicie uzależniona od dostaw rosyjskiego gazu, stanowiącego 62% jej miksu energetycznego. Rocznie importuje ok. 20 mld m3 tego surowca i maksymalnie tyle planuje zakupić w 2021 r. Zmniejszenie udziału gazu (o ok. 4–5 mld m3 rocznie) w produkcji energii elektrycznej nastąpi dopiero po pełnym uruchomieniu białoruskiej elektrowni atomowej. Gaz potrzebny jest też Białorusi do produkcji nawozów sztucznych, będących ważnym składnikiem jej eksportu.

Negocjacje kontraktu przedłużały się od połowy 2020 r., ponieważ nierozwiązany pozostawał spór o białoruski dług z dotychczasowych dostaw. Gazprom oceniał, że zobowiązania Białorusi wynosiły 165 mln dol., ale Białoruś kwestionowała ich istnienie (wynikało to z odmiennej interpretacji formuły cenowej, wg której Białoruś rozliczała się z Rosją). W październiku Białoruś poinformowała o pełnym rozliczeniu się z Gazpromem.

Jakie są ustalenia w sprawie dostaw ropy naftowej?

W 2021 r. Białoruś otrzyma, tak jak w poprzednich latach, 18 mln ton ropy naftowej. Będzie za nią płaciła ok. 90% ceny światowej (szacuje się ok. 40–50 dol. za baryłkę), co wynika z tzw. rosyjskiego manewru podatkowego – zamiany rosyjskich ceł eksportowych na ropę (których Białoruś nie płaciła) na podatek od kopalin (który płacić musi).

Ropa stanowi 28% białoruskiego miksu energetycznego. Białoruś wydobywa rocznie z własnych złóż ok. 1,7 mln ton, a pozostały surowiec sprowadza niemal w całości z Rosji. W I poł. 2020 r. rząd zapowiedział, że będzie dążył do zmniejszenia rosyjskiego udziału do 30–40% w imporcie. Zrealizowano wtedy 14 dostaw ropy spoza Rosji. Jednak ze względu na wydarzenia po wyborach prezydenckich w 2020 r. białoruskie władze zdecydowały o zaprzestaniu sprowadzania ropy z państw takich jak Norwegia i USA.

Jakie będą konsekwencje umów dla gospodarki Białorusi?

W 2021 r. zmniejszą się dochody Białorusi z eksportu produktów rafinacji zakupionej w Rosji ropy. Spadną wpływy z ceł eksportowych: w budżecie na 2021 r. założono, że osiągną one ok. 147,7 mln dol., o 328,7 mln dol. mniej niż w 2020 r. Dodatkowo znacząco zmniejszą się bezpośrednie przychody ze sprzedaży eksportowanych produktów ropopochodnych (w 2019 r. wyniosły 5,2 mld dol., co stanowiło równowartość ok. 8,5% PKB). Tymczasem deficyt Białorusi w 2021 r. ma wynieść co najmniej 1,56 mld dol. (niemal w 1/5 przyczyni się do tego właśnie zmniejszenie dochodów z ceł eksportowych). Jeśli Rosja wstrzyma dostawy na dłuższy okres, jak w 2019 r., lub jeśli państwa UE zdecydują o niekupowaniu białoruskich produktów ropopochodnych, może to wywołać poważny kryzys gospodarczy na Białorusi.

Jaki będzie wpływ kontraktów na dostawy węglowodorów na politykę Białorusi?

Choć Rosja utrzymała warunki dostaw podobne do tych z 2020 r., nie zgodziła się na żadne dodatkowe ustępstwa na rzecz Białorusi, jak np. kompensacja niekorzystnych skutków tzw. manewru podatkowego. Z kolei całkowita zależność Białorusi od dostaw rosyjskich surowców ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale również dla dochodów budżetowych. Daje to rosyjskim władzom dodatkowe możliwości wpływu na procesy polityczne na Białorusi i jest narzędziem służącym dalszej wasalizacji tego państwa. Ewentualna decyzja państw UE o ograniczeniu bądź rezygnacji z zakupów produktów ropopochodnych z Białorusi będzie miała negatywne konsekwencje dla białoruskiej gospodarki, z jednej strony osłabiając pozycję Łukaszenki, ale z drugiej – zwiększając białoruskie uzależnienie od Rosji.