Polarny Jedwabny Szlak: Arktyka w chińskiej polityce zagranicznej i gospodarczej
157(1730)/2018
Arktyka odgrywa coraz ważniejszą rolę w chińskiej polityce zagranicznej i gospodarczej. W styczniu 2018 r. chiński rząd opublikował strategię dotyczącą tego regionu, w której został on uznany za część inicjatywy Pasa i Szlaku. Arktyka ma być wykorzystywana przede wszystkim jako źródło surowców i atrakcyjny szlak transportowy łączący Azję Wschodnią z Europą. Działania Chin mogą w dłuższej perspektywie stanowić wyzwanie dla interesów sojuszników Polski, w tym USA, co powinno być uwzględniane przy ewentualnej współpracy z chińskimi podmiotami.

Arktyczna strategia ChRL

26 stycznia br. władze chińskie opublikowały tzw. białą księgę pt. „Polityka arktyczna Chin”. Jest to pierwszy tego rodzaju dokument dotyczący Arktyki. Wskazuje on m.in., że w wyniku zmian klimatycznych region ten staje się bardziej dostępny, przez co nabiera globalnego znaczenia strategicznego, gospodarczego i naukowego. Zmiany te wpływają też na klimat w innych regionach świata, w tym w Azji Wschodniej, a tym samym na warunki życia ludności. Dlatego stabilny i zrównoważony rozwój Arktyki leży w interesie nie tylko państw arktycznych, ale całej społeczności międzynarodowej. Chiny określono w dokumencie jako „państwo bliskie Arktyce”.

Priorytetem Chin w Arktyce są kwestie gospodarcze. Trasy wodne w regionie mają tworzyć Polarny Jedwabny Szlak będący częścią inicjatywy Pasa i Szlaku. Dzięki nim morski szlak transportowy między Chinami a UE (w 2016 r. odpowiadał za ponad 60% wartości dwustronnej wymiany handlowej) może być krótszy o ok. 1/3 w porównaniu z drogą przez Kanał Sueski. Wpływa to na obniżenie kosztów, w tym redukcję zużycia paliwa i mniejsze zanieczyszczenie środowiska. Dlatego chińskie firmy mają być zachęcane do korzystania z tych tras. Pierwszy chiński statek handlowy przepłynął przez Arktykę w 2013 r. W 2017 r. chińskie jednostki odbyły zaledwie 14 rejsów na tej trasie. Jednak wg szacunków Chińskiego Instytutu Badań Polarnych do 2020 r. przez Arktykę może być transportowane od 5% do 15% wartości wymiany handlowej ChRL. Dzięki wykorzystaniu tras arktycznych możliwe byłoby także ograniczenie żeglugi przez cieśninę Malakka i Ocean Indyjski, gdzie szlaki kontroluje flota USA. Istotne z punktu widzenia Chin jako największego na świecie konsumenta surowców energetycznych są także perspektywy eksploatacji ropy i gazu ziemnego w Arktyce – szacuje się, że mogą one stanowić odpowiednio 13% i 30% nieodkrytych światowych złóż. Ponadto Chiny zainteresowane są m.in. rybołówstwem, górnictwem czy turystyką. W białej księdze deklaruje się gotowość do współpracy z innymi partnerami, z poszanowaniem prawa międzynarodowego, środowiska naturalnego i tradycji lokalnych społeczności.

Instrumenty chińskiej polityki w Arktyce

Do zaznaczenia obecności w Arktyce Chiny używają głównie instrumentów finansowych. Wartość chińskich inwestycji w obszarze arktycznym ocenia się na 90 mld dol. Dotyczą one m.in. sektora energetycznego, co ma zapewnić ChRL bezpieczeństwo dostaw ropy i gazu ziemnego. Przykładem jest zaangażowanie państwowego koncernu CNPC wraz z Silk Road Fund w rosyjski projekt terminala Jamał LNG, z którego docelowo ma być sprowadzane do Chin 4 mln ton gazu ziemnego. Chińskie przedsiębiorstwa biorą udział w projektach transportowych, takich jak obsługa połączenia kolejowego Xi’an–Kouvola (w południowej Finlandii), czy infrastrukturalnych, jak np. rozbudowa rosyjskich portów. Inwestują też w sektor wydobywczy na Grenlandii (autonomicznym terytorium Danii), w tym kopalnie żelaza, miedzi czy metali ziem rzadkich, oraz są aktywne w branży telekomunikacyjnej i zielonych technologii, np. w Finlandii i Islandii. Kredytów na inwestycje, głównie w północnej Rosji, udziela m.in. Chiński Bank Rozwoju.

Intensyfikacji współpracy gospodarczej towarzyszy wzmacnianie relacji politycznych. W 2010 r. Chiny i USA ustanowiły mechanizm corocznego dialogu nt. prawa morza i kwestii arktycznych. W 2012 r. ChRL podpisała z Islandią pierwszą międzyrządową umowę ramową o współpracy w Arktyce. Od 2013 r. są prowadzone konsultacje z Rosją na tematy arktyczne. Podobny dialog istnieje w relacjach z Wielką Brytanią i Francją. W 2016 r. ChRL wraz z Japonią i Koreą Południową zainicjowała trójstronne rozmowy na wysokim szczeblu na tematy gospodarcze i naukowe związane z Arktyką. W ostatnich latach poprawiają się też stosunki Chin z Norwegią, które uległy pogorszeniu po przyznaniu w 2010 r. Pokojowej Nagrody Nobla chińskiemu dysydentowi Liu Xiaobo. Ponadto w 2013 r. ChRL uzyskała status obserwatora w Radzie Arktycznej – najważniejszej organizacji zajmującej się rozwojem regionu (wśród jej ośmiu stałych członków są m.in. USA, Rosja czy Kanada). Dało jej to możliwość uczestnictwa w spotkaniach Rady i dostęp do informacji o regionie, jednak bez prawa głosu.

Chiny prowadzą też w Arktyce działalność naukowo-badawczą. Od 1925 r. są sygnatariuszem Traktatu spitsbergeńskiego dającego prawo do prowadzenia badań i korzystania z zasobów naturalnych Svalbardu. Od połowy lat 80. XX w. ChRL zorganizowała ponad 30 ekspedycji naukowych do Arktyki. W 2004 r. utworzono stację badawczą „Żółta Rzeka” na Spitsbergenie. W 2013 r. powołano China-Nordic Arctic Research Center, promujący współpracę naukową w regionie. Chiny rozwijają również flotę lodołamaczy wykorzystywanych w celach naukowych. Obecnie w służbie jest jedna jednostka o nazwie „Śnieżny Smok” (Xuelong), będąca przerobionym statkiem ukraińskim. W 2019 r. ma zostać oddany do użytku „Śnieżny Smok 2” – pierwszy statek w pełni chińskiej konstrukcji.  

Wnioski

Aktywność w Arktyce świadczy o ambicji Chin pod przywództwem Xi Jinpinga, chcących mieć jak największy wpływ na kwestie globalne. Polarny Jedwabny Szlak ma przede wszystkim nadać impuls chińskiej gospodarce. Jego wykorzystanie może jednak w krótkim okresie napotkać poważne przeszkody, w tym wciąż niewielką dostępność szlaków, wysokie koszty ubezpieczenia statków, trudności w żegludze kontenerowców czy stosunkowo wysokie koszty wydobycia surowców w Arktyce.

W krótkiej perspektywie Arktyka nie będzie zapewne obszarem strategicznej rywalizacji z innymi państwami, w tym USA. Wiąże się to m.in. z brakiem roszczeń terytorialnych ze strony ChRL i skupieniem się na istotniejszych celach, zwłaszcza na umocnieniu kontroli nad Morzem Południowochińskim. Podkreślany w białej księdze nacisk na współpracę z innymi państwami oraz w ramach organizacji wielostronnych ma złagodzić obawy społeczności międzynarodowej co do jednostronnych i destabilizujących działań ChRL w Arktyce. Odwoływanie się w dokumencie do respektowania prawa międzynarodowego może brzmieć jednak mało wiarygodnie w kontekście stanowiska Chin wobec Morza Południowochińskiego.

Chińskie inwestycje mogą stanowić długofalowe wyzwanie dla interesów innych państw, głównie USA. Dotyczy to np. aktywności Chin na Grenlandii, gdzie znajduje się amerykańska baza wojskowa w Thule. Działania ChRL mogą być ograniczane przez niektóre państwa arktyczne, np. Danię, będącą sojusznikiem USA w ramach NATO. Przykładami są zablokowanie w 2016 r. przez duńskie władze przejęcia przez chińską firmę byłej bazy morskiej w południowej Grenlandii czy decyzja władz wyspy z września br. o odrzuceniu oferty chińskiej dotyczącej rozbudowy dwóch lotnisk. Choć zaangażowanie chińskiego kapitału i technologii wspomogłoby rozwój obszarów arktycznych, mogłoby także silniej związać niektóre państwa regionu z ChRL, w tym poprzez inwestycje. Przełożyłoby się to na wzmocnienie jej wpływów politycznych.

Z perspektywy UE, w tym Polski, rozwój arktycznych szlaków morskich może zwiększyć konkurencyjność eksportu do Azji Wschodniej. Jednocześnie obniżenie kosztów transportu tymi trasami może wpłynąć na spadek atrakcyjności przebiegających przez Polskę połączeń kolejowych Azja–Europa w ramach Pasa i Szlaku. Zwiększenie chińskich inwestycji w Arktyce może także rodzić obawy co do ich wpływu na bezpieczeństwo i gospodarkę arktycznych państw członkowskich UE. Polska, jako obserwator w Radzie Arktycznej, ma możliwość współpracy z Chinami m.in. w obszarze infrastruktury czy ochrony środowiska, np. w grupach roboczych Rady czy poprzez ustanowienie stałego dialogu (na wzór prowadzonego przez ChRL z Francją i Wielką Brytanią, również mających status obserwatorów). Ponadto funkcjonowanie polskiej stacji badawczej Hornsund na Spitsbergenie powinno sprzyjać rozwojowi kontaktów naukowych. Przy ewentualnej współpracy z chińskimi podmiotami, np. w ramach projektów infrastrukturalnych, powinny być jednak brane pod uwagę interesy strategiczne sojuszników, w tym USA i Danii, będących istotnymi partnerami Polski w sferze bezpieczeństwa czy energetyki.