Powyborcza ucieczka Flávia Bolsonaro do USA

03.11.2026

Bolsonaro opuścił Brazylię wbrew sądowemu zakazowi, krótko po przegranej z prezydentem Lulą w drugiej turze wyborów 25 października. W USA liczy na uniknięcie odpowiedzialności karnej i polityczne wsparcie administracji Donalda Trumpa.

Tuż po ogłoszeniu oficjalnych wyników sędzia Alexandre de Moraes z Federalnego Sądu Najwyższego (STF) nakazał Bolsonaro zwrot paszportów. Wnioskowała o to Policja Federalna, argumentując, że istnieje ryzyko ucieczki polityka w związku z jednym z kilku toczących się przeciwko niemu postępowań karnych. W nagraniu z 26 października Bolsonaro zaprzeczył prawdziwości oskarżeń i zamiarowi wyjazdu, ale dzień później poleciał z żoną i dwiema córkami do USA przez Argentynę i Ekwador. W oficjalnym liście tłumaczył decyzję prześladowaniem politycznym i powtarzał zarzuty o fałszerstwie wyborczym, nazywając się prawdziwym liderem Brazylii. Zapewne jednak głównie obawiał się skazania – wraz z wygaśnięciem mandatu senatora w lutym 2027 r. utraci immunitet. W USA liczy na wsparcie administracji, ale choć prezydent Donald Trump powtarzał zastrzeżenia do przebiegu wyborów w Brazylii, nie poparł tezy, że Flávio jest faktycznym liderem państwa. Demokraci w Izbie Reprezentantów USA zażądali od sekretarza stanu Marco Rubio wyjaśnień nt. roli Departamentu Stanu w ułatwieniu Bolsonaro ucieczki i wiedzy o zarzutach karnych wobec polityka. Wyjazd może osłabić jego wpływy na prawicy, choć reprezentowana przez niego Partia Liberalna uzyskała najwięcej mandatów w obu izbach Kongresu Narodowego.