• Wersja dla niedowidzących
  • wersja mobilna
  • e-Księgarnia
  • RSS
  • Dołącz do nas na Facebook
  • Dołącz do nas na Twitter
  • Dołącz do nas na Flickr
  • Oglądaj nas na YouTube
  • Dołącz do nas na Instagram
  • PISM English version
  • ПИМД Российская версия
Strona główna > Publikacje > Komentarze PISM > Komentarz PISM: Traktat z Akwizgranu: niemiecko-francuski sygnał dla UE

Komentarz PISM: Traktat z Akwizgranu: niemiecko-francuski sygnał dla UE

font lower
font default
font bigger
podziel się:
facebook
twitter
gogole+
linkedin

 

24 stycznia 2019
Lidia Gibadło, Łukasz Jurczyszyn
nr 7/2019

22 stycznia br. w Akwizgranie – 56 lat po zawarciu Traktatu elizejskiego – Angela Merkel i Emmanuel Macron podpisali porozumienie uzupełniające dokument z 1963 r. Potwierdza on bliską współpracę obu państw szczególnie w sferze polityki europejskiej, obrony i gospodarki.  Wprawdzie nie zawiera przełomowych propozycji dla przyszłości UE, ale może stanowić impuls do rewitalizacji Trójkąta Weimarskiego.

Co skłoniło oba państwa do podpisania nowego traktatu?

Dokument jest spóźnioną o rok realizacją postulatu prezydenta Macrona, który w swoim przemówieniu na Sorbonie we wrześniu 2017 r. wzywał do podpisania nowego porozumienia o współpracy w 55. rocznicę podpisania Traktatu elizejskiego i do odświeżenia symbolu francusko-niemieckiego pojednania. Przywódcy obu państw podkreślają konieczność wzmocnienia ich sojuszu wobec nowych wyzwań, jak np. wzrost tendencji populistycznych i nacjonalistycznych w Europie. Z punktu widzenia RFN podpisanie nowego porozumienia to również gest wsparcia dla prezydenta Francji. Macron został poważnie osłabiony w wyniku długotrwałego kryzysu politycznego. W perspektywie wyborów do Parlamentu Europejskiego stwarza to ryzyko wygranej eurosceptycznego Zjednoczenia Narodowego.

Co postanowiono w sferze bezpieczeństwa?

Traktat wskazuje, że celem obu państw jest bliska współpraca we wszystkich obszarach bezpieczeństwa: od walki z terroryzmem po stabilizację sytuacji politycznej w Afryce. Podstawą tej współpracy jest dodatkowe zapewnienie o wzajemnej pomocy na wypadek agresji na terytorium Francji lub RFN. Wzmacnia ono wcześniejsze odniesienia do gwarancji bezpieczeństwa w ramach NATO i UE. O zbliżeniu w tym obszarze świadczy również postulat poparcia Francji dla przyznania RFN stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Sformułowania traktatu wskazują również na rozbieżność stanowisk. Tandem nie jest gotów do zawarcia kompromisu w sprawie ujednolicenia zasad eksportu broni. Przepis o „wypracowaniu wspólnego podejścia” ogranicza się do produktów pochodzących z francusko-niemieckich projektów.

Jakie inicjatywy gospodarcze przewiduje traktat?

Kluczową zapowiedzią jest utworzenie wspólnego francusko-niemieckiego obszaru gospodarczego. Wymaga to ujednolicenia ustawodawstw krajowych dotyczących np. prawa upadłościowego, podatkowego czy prawa własności. Traktat stawia na rozwój nowych technologii poprzez inicjowanie wspólnych projektów, np. w obszarze sztucznej inteligencji i przemysłu kosmicznego. Mają one wzmocnić globalną konkurencyjność Francji i Niemiec, zwłaszcza wobec Chin i USA. Wiele uwagi poświęcono także rozwojowi regionów przygranicznych. Chodzi przede wszystkim o znoszenie biurokratycznych przeszkód w realizacji wspólnych inicjatyw w obszarach takich jak gospodarka, energetyka, transport czy ochrona środowiska.

Co nowy francusko-niemiecki traktat oznacza dla UE?

Treść dokumentu pozostawia sporo przestrzeni interpretacyjnej, jeśli chodzi o rolę Francji i Niemiec w UE. Z jednej strony jest sygnałem, że w obliczu brexitu Francja i RFN są gotowe odgrywać rolę liderów projektu integracyjnego i podejmować nowe inicjatywy na rzecz pogłębienia UE. Z drugiej strony w traktacie brak odniesienia do pomysłów Macrona na reformowanie strefy euro, utworzenia „europejskiej armii” czy różnicowania integracji. Francja i RFN chcą uniknąć wrażenia, że narzucają swoje propozycje dotyczące integracji pozostałym członkom UE, co w istocie groziłoby zantagonizowaniem relacji np. z państwami Europy Środkowej i Północnej. Francusko-niemiecki tandem będzie więc szukał możliwości budowania jak najszerszych sojuszy.

Co traktat z Akwizgranu oznacza dla Polski?

Z punktu widzenia Polski korzystnie brzmią zapowiedzi wzmacniania potencjału obronnego NATO i UE oraz budowania wspólnego stanowiska Francji i Niemiec w porozumieniu z pozostałymi państwami UE w RB ONZ. Pojawiają się jednak też wątpliwości, np. co do dodatkowych, wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa, które mogą sugerować spadek zaufania RFN i Francji do trwałości NATO. Istnieje również ryzyko, że zacieśnienie współpracy z silniejszą militarnie Francją skłoni RFN do większej koncentracji na sytuacji w basenie Morza Śródziemnego kosztem bezpieczeństwa wschodniej części UE. Z punktu widzenia Polski ważne są także deklaracje Francji i Niemiec dotyczące integracji europejskiej. Mogą one oznaczać szansę na ożywienie współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego.